Zakaz spowoduje spadek sprzedaży w centrach handlowych

1424507226 mordasewicz 1 duze

fot: konfederacja lewiatan

Uważam, że to, co się dzieje dziś w służbach mundurowych czy w przypadku sędziów i prokuratorów, to draństwo. To są takie same przywileje jak w przypadku górników - podkreśla Jeremi Mordasewicz

fot: konfederacja lewiatan

Zakaz handlu w niedzielę spowoduje spadek sprzedaży, przede wszystkim w centrach handlowych - alarmują eksperci. Część sklepów w niedziele generuje nawet 20 proc. sprzedaży. Stracą przede wszystkim małe sklepy w galeriach handlowych, markety budowlane i meblowe, a także firmy obsługujące handel. Skutki ustawy odczuje też branża magazynowo-logistyczna, a pośrednio także e-commerce. Pracę może stracić kilkadziesiąt tysięcy osób.

- Zakaz sprzedaży w niedzielę nie będzie miał wpływu na sprzedaż produktów pierwszej potrzeby, bo zakupów będziemy dokonywać w inne dni tygodnia. Ale sprzedaż produktów, których nie musimy kupić, np. kolejnej marynarki czy sprzętu sportowego, nie zostanie przeniesiona na pozostałe dni, w związku z tym nieco spadnie. Najbardziej w centrach handlowo-usługowych, ponieważ niektóre sklepy w niedziele osiągają ponad 20 proc. sprzedaży tygodniowej - ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

W ubiegłorocznym raporcie eksperci PwC oszacowali, że łączna sprzedaż ze względu na przeniesienie części handlu na inne dni tygodnia może spaść o ok. 5 proc.

Jak przekonuje Mordasewicz, skutki odczują przede wszystkim sklepy ze sprzętem sportowym, ubraniowe, budowlane czy z artykułami wyposażenia wnętrz. Osoby intensywnie pracujące często robią zakupy właśnie w weekendy. Z badania przeprowadzonego przez internetowy serwis Ceneo wynika, że dotyczy to nawet 80 proc. klientów. W części sklepów w galeriach handlowych sprzedaż w niedzielę jest znacznie wyższa niż w dni powszednie.

- Biorąc pod uwagę to, że czynsze pozostaną na dotychczasowym poziomie, właściciele sklepów znajdą się w poważnych tarapatach. Centrum handlowo-usługowe, czyli budynek z wyposażeniem, kosztuje nawet 600 mln zł. Jeżeli kapitał w nie zainwestowany będzie pracował w roku o 40 dni mniej, to przełoży się to na ceny, ponieważ do jakiegoś stopnia spadną zyski inwestorów. Częściowo zostanie to przeniesione na konsumenta - przekonuje przedstawiciel Konfederacji Lewiatan.

Stracą nie tylko sklepy, lecz także sektor usług. Dużo osób spędza w centrach handlowych większą część dnia, robi zakupy, chodzi do kina czy restauracji.

- Oceniamy, że nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi w skali kraju może utracić pracę. Mam na myśli nie tylko handel, lecz także obsługę handlu, ludzi, którzy sprzątają galerie, chronią je, sprzedają tam usługi, np. posiłki - analizuje Mordasewicz.

PwC szacuje, że redukcja zatrudnienia może dotknąć między 76,1 a 99,3 tys. osób w sektorze handlu detalicznego.

Teoretycznie zakaz handlu w niedziele ma obejmować wszystkie sklepy, projekt ustawy złożony w Sejmie na początku września przez Solidarność przewiduje jednak sporo wyjątków. Z zakazu sprzedaży mają być wyłączone m.in. sklepy, gdzie handel prowadzi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą, stacje benzynowe, apteki, kioski do 50 mkw. powierzchni użytkowej czy placówki handlowe nieprzekraczające 25 mkw. powierzchni użytkowej.

- Ograniczenie konkurencji spowodowane tym, że niektóre jednostki sklepowe będą mogły być otwarte, z drugiej strony większość sklepów i punktów usługowych, zarówno tych na ulicach miast, jak i tych znajdujących się na terenie wielkopowierzchniowych obiektów będzie musiało być zamkniętych, może wprowadzić dysproporcje w zakresie konkurencyjności, a także spowodować podwyżki cen, co przeniesie koszty zmiany na konsumentów - podkreśla Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Eksperci podkreślają, że skutki ustawy odczuje także branża magazynowo-logistyczna, np. firmy kurierskie. Tym bardziej że zakaz handlu, sortowania i dostaw ma obowiązywać do godz. 6 w poniedziałek.

- To właściwie nie do pomyślenia dla branży przewoźników, dla branży logistycznej, która jest ściśle powiązana z retailem i wieloma innymi branżami. Pojawią się olbrzymie problemy z dostarczaniem przesyłek i towarów do sklepów, a także bezpośrednio do konsumentów. Klienci, którzy w weekend zrobią zakupy online, nie będą mogli otrzymać produktów w poniedziałek, bo przewoźnicy ze względu na ograniczenia ustawowe nie będą w stanie ich posortować i dostarczyć - przekonuje dyrektor PRCH.

Ekonomiści wskazują również na negatywny wpływ nowych regulacji na całą gospodarkę i budżet państwa. Same tylko straty na przychodzie z podatku VAT z powodu mniejszych obrotów mogą wynieść ok. 1,5 mld zł.

- Rząd, przygotowując się do rozpatrywania tej ustawy, musi dokładnie przeanalizować i uwzględnić wszelkie konsekwencje, również te ekonomiczne i społeczne, a także nastroje konsumentów. Europa stopniowo odchodzi od takich sztywnych ograniczeń, w tym roku z zakazu wycofały się choćby Węgry i Finlandia, a Niemcy od 2006 r. zwiększają liczbę pracujących niedziel w poszczególnych regionach. W Polsce przyzwyczailiśmy się do robienia zakupów w weekendy i niedzielę, więc to wszystko trzeba wziąć pod uwagę - wskazuje Radosław Knap.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.