Zagłada Riese

fot: ARC

fot: ARC

Prace górnicze, prowadzone w Górach Sowich pod koniec drugiej wojny światowej, fascynują badaczy od lat. Jednym z nich jest wałbrzyszanin Romuald Owczarek, autor wydanej w lipcu br. książki "Zagłada Riese". Pozycja ukazała się nakładem krakowskiego wydawnictwa Technol.

Do dzisiaj badacze tematu spierają się o to, do czego miały służyć sztolnie i komory wydrążone w latach 1943-1945 w ramach programu Riese w Górach Sowich i pod wałbrzyskim zamkiem Książ. Zachowane dokumenty wskazują jednoznacznie, że rozpoczęto tam budowę kolejnej kwatery głównej wodza Trzeciej Rzeszy. Ale czy pod koniec wojny, wraz ze zmianą sytuacji na frontach, nie planowano zmiany przeznaczenia tych podziemi?
Romuald Owczarek na podstawie dokumentów z polskich i niemieckich archiwów przedstawia chronologicznie przebieg zakończonej klęską inwestycji sowiogórskiej. Książkę ilustrują fotografie wykonane w sztolniach, plany podziemi, reprodukcje dokumentów czy legitymacji. Przedstawione w niej materiały wzbogacają wiedzę o procesie drążenia podziemi w Górach Sowich, z których część po przeprowadzeniu górniczych prac zabezpieczających została udostępniona turystom do zwiedzania.

Co jeszcze nowego wnosi praca do stanu wiedzy o temacie? Autor m.in. polemizuje z tezą przedstawioną przez innego badacza - Dariusza Garbę, że sztolnie walimskie nie należały do programu Riese.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.