Zachód inwestuje w wydobycie wodoru ze złóż podziemnych

fot: pixabay

W programie Nowa Energia można uzyskać wsparcie dla projektów z zakresu nowych technologii energetycznych

fot: pixabay

Narasta zainteresowanie wydobyciem naturalnego wodoru ze złóż podziemnych. Wynika ono z blisko dziesięciokrotnie niższej ceny jego pozyskiwania, niż z dotychczasowych metod elektrolizy wody, czy też odzysku z gazu ziemnego i z innych źródeł. Z ostatnich informacji wynika, że pod koniec ubiegłego roku naturalnych złóż wodoru poszukiwało 40 firm, w porównaniu do zaledwie 10 w 2020 roku.

Obecnie prace poszukiwawcze trwają w Australii, USA, Hiszpanii, Francji, Albanii, Kolumbii, Korei Południowej i Kanadzie, gdzie firma Hydroma wydobywa naturalny wodór po szacunkowym koszcie 0,5 USD za kg. Na większych głębokościach jak w Hiszpanii, czy Australii koszt ten wynosi ok. 1 USD za kg. Rządy takich krajów, jak Francja i USA obiecały wsparcie finansowe w celu przyśpieszenia projektów związanych z poszukiwaniem złóż naturalnie występującego wodoru.

Obok Francji, gdzie w połowie minionego roku odkryto duże zasoby wodoru w podziemnych kopalniach żelaza na trenie Lotaryngii, to obecnie Stany Zjednoczone stają się liderem w przygotowaniach do jego eksploatacji na większą skalę. Najnowszy materiał jaki ukazał się 7 marca na internetowym portalu dotyczącym bezpieczeństwa narodowego USA, dotyczy uruchomienia w tym kraju eksploatacji złóż naturalnego wodoru. Portal ten obszernie relacjonuje zeznania geologów i ekspertów, jakie miały miejsce podczas przesłuchania, które odbyło się w Senacie.

Relację tę otwiera sekretarz Departamentu Energii USA Jennifer Granholm, która nazwała czysty wodór „szwajcarskim scyzorykiem” nadającym się do rozwiązań zero emisyjnych, ponieważ można nim zrobić prawie wszystko. Uznała, że ostatni miesiąc był pod tym względem szczególnie pracowity. Na początku lutego Departament Energii ogłosił, że zainwestuje 20 milionów dolarów w 16 projektów związanych z naturalnie występującym wodorem. 

Na ten cel geologiczny start-up Koloma zebrał 245,7 miliona dolarów, co stanowi jak dotąd największą prywatną inwestycję. Pod koniec lutego Colorado School of Mines i USGS ogłosiły współpracę badawczą z gigantami naftowymi i start-upami, w tym BP, Chevron, Eden Geopower, Petrobras, Fortescue, Koloma, Hydroma USA i HyTerra.

Trudności z poszukiwaniami złóż naturalnego wodoru komisji senackiej przedstawił Wiaczesław Zgonnik, dyrektor generalny Natural Hydrogen Energy z siedzibą w Denver, która w 2019 roku w Nebrasce wykonała pierwszy odwiert do eksploatacji geologicznych zasobów wodoru w USA. Powiedział, że wodór nie ma koloru. Nie ma zapachu. Nie ma smaku. Jest nietoksyczny. I jest 15 razy lżejszy od powietrza. Dlatego bardzo trudno jest znaleźć go w naturze, jeśli się go nie szuka.

Amerykańskie czasopismo szacuje, że prawdopodobnie na naszym globie istnieje około 5 bilionów ton podziemnego wodoru. Ocenia, że jeśli uda się odzyskać nawet 2 proc. szacowanej jego ilości, będzie to 100 miliardów ton gazu, co wystarczy, aby ludzkość mogła wydobywać 500 milionów ton gazu rocznie przez 200 lat. To w przybliżeniu ilość energii pozyskanej z wodoru, jaką według Międzynarodowej Agencji Energetycznej świat potrzebuje, aby osiągnąć cele w zakresie zerowej emisji dwutlenku węgla netto w 2050 r.

Amerykanie są przekonani, że jest to rozwiązanie, na które czekał świat. Podczas przesłuchania w Senacie Evelyn Wang, dyrektor Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych ds. Energii (ARPA-E) powiedziała, że istnieje potencjał praktycznie nieograniczonych ilości czystego wodoru, co stanowi zmianę paradygmatu w zakresie roli wodoru w globalnych systemach energetycznych.

Zastrzegła się jednak, że wykorzystanie potencjału geologicznego wodoru będzie wymagało zbudowania branży od podstaw, co wymaga także zbadania jej wpływu na środowisko. Następstwem tych wypowiedzi była decyzja Departamentu Energii USA, który 13 marca przyznał 750 milionów USD na 24 projekty wydobycia czystego wodoru w 24 stanach. Informujący o tym komunikat stwierdza, że wodór to paliwo, które administracja prezydenta Joe Bidena uważa za kluczowe dla ograniczenia zużycia paliw kopalnych i emisji z branż trudnych do dekarbonizacji, takich jak aluminium i cement. Tego samego dnia CGG (La Compagnie Générale de Géophysique) międzynarodowa paryska firma świadcząca usługi w zakresie technologii w zakresie nauk o Ziemi, ogłosiła przegląd światowych zasobów występowania podziemnych zasobów złóż wodoru.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.