Zabrze: wkrótce otwarcie drogi wodnej w zabytkowej sztolni

fot: Maciej Dorosiński

Prace w zabrzańskich górniczych podziemiach, koncentrujących się wokół wyrobisk Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, trwają od 2008 r. W ub. roku ukończono tę część z nich, która umożliwiła otwarcie pierwszej, pieszej części podziemnej trasy o długości ok. 1,5 km

fot: Maciej Dorosiński

Od 14 września otwarta dla turystów zostanie droga wodna w ciągnącej się pod Zabrzem XIX-wiecznej sztolni. To ostatnia część kompleksu Królowa Luiza, będącego częścią Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, nieudostępniona dotąd dla turystów.

Jak poinformował PAP we wtorek, 4 wrzesnia rzecznik zabrzańskiego urzędu miasta Sławomir Gruszka, na 14 września br. Muzeum przygotowuje oficjalną inaugurację odcinka wodnego sztolni - u jej wylotu w ścisłym centrum miasta, przy ul. Miarki. Już teraz w systemie rezerwacyjnym sztolni można też rezerwować wejściówki na trasę z drogą wodną - w terminach od 14 września.

W dzień inauguracji tej atrakcji u wylotu sztolni odbędzie się m.in. Dzień Nauki ze strefami m.in. medycyny, sportu, kultury i sztuki; urządzona zostanie też wioska piratów z zabawami, grami, strefą relaksu, koncertem i wieczornym show. Wydarzenia będą rozciągnięte na cały dzień - od godz. 9. do 21. Gościem specjalnym ma być znany popularyzator nauki dr Tomasz Rożek z wykładem pt. "Węgiel i woda".

Prace w zabrzańskich górniczych podziemiach, koncentrujących się wokół wyrobisk Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, trwają od 2008 r. W ub. roku ukończono tę część z nich, która umożliwiła otwarcie pierwszej, pieszej części podziemnej trasy o długości ok. 1,5 km.

Budowa Sztolni Dziedzicznej w latach 1799-1863 była ogromnym przedsięwzięciem. Chodziło o infrastrukturę umożliwiającą odwadnianie dużych państwowych kopalń w dzisiejszych - Zabrzu i Chorzowie i kilkunastu kopalń mniejszych, prywatnych. Całkowita długość ciągnącej się kilkadziesiąt metrów pod ziemią sztolni, którą w pewnym zakresie spławiano też do wylotu w centrum Zabrza węgiel, sięgała 14,2 km (spadek wynosił 87 cm na każdy kilometr).

Ujście sztolni, tracącej na znaczeniu wraz z coraz głębszym wydobyciem, zamurowano w 1951 r. Aby ponad pół wieku później zbadać, a potem odkopać liczącą ok. 2,5 km część jej wyrobisk, najpierw odkopano zlikwidowane (czyli zasypane kamieniem) przy okazji likwidacji pola zachodniego kopalni Zabrze Bielszowice szyby Carnall (udrożniony w 2009 r.) i Wilhelmina (2011-2012).

Potem, wobec braku odpowiednich urządzeń, zalegający do wysokości trzech metrów, naniesiony w ciągu dziesięcioleci przez wodę muł był wybierany łopatami. Ładowany na taczki był nimi dowożony do wylotu lub szybu, gdzie wyciągano go kubłami na powierzchnię. Takie udrażnianie sztolni rozpoczęło się w 2012 r. i trwało cztery lata.

Części naziemne kompleksu Sztolnia Królowa Luiza (nazwa od dawnej kopalni, której częścią był m.in. szyb Carnall) są gotowe i czynne od dawna. Pierwsza część podziemi działa od połowy ub. roku. Oprócz zabezpieczeń wyrobisk, na znacznej ich długości zamontowano podesty, aby tę część trasy można było przejść suchą stopą. Wydzielono na niej ponad 20 stref ekspozycyjnych, w których multimedia zderzają się z oryginalnymi, znalezionymi sprzętami bądź replikami.

Ponadkilometrowy odcinek wodny sztolni, od tzw. mijanki pod browarem do wylotu w centrum miasta, obsługują napędzane elektrycznie łodzie - zbudowane na kształt tych, którymi niegdyś sztolnią spławiano węgiel. Turyści będą wypływali poprzez nawiązujący do historycznego portal sztolni do otwartego portu w centrum miasta - przy ul. Miarki.

Trudności wiążą się m.in. z tym, że rewitalizowany i zabezpieczany metodami górniczymi obiekt znajdujący się bardzo płytko pod powierzchnią później zbudowanego i rozwijającego się miasta. Choć pierwotnie planowano szybsze otwarcie całości kompleksu, wraz z torem wodnym, konieczne okazały się kolejne prace - zabezpieczające nierozpoznane dotąd wyrobiska i pustki po eksploatacji górniczej otaczające sztolnię lub przylegające do niej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.