Za miedzą: Czekają nas nowe wyzwania

Czekaja beck

fot: arc

Ubiegły rok był dla niego trudny – przyszedł do nowego kraju, do nowej firmy. Prezes zarządu i dyrektor generalny czeskiej spółki węglowej OKD, Klaus-Dieter Beck

fot: arc

Rozmowa z prezesem zarządu i dyrektorem generalnym spółki węglowej OKD Klausem-Dieterem Beckiem 

Jeśli cofniemy się do 2007 roku, jakie dostrzega pan sukcesy i czego się nie udało dokonać? 

- Spoglądając na minionych sześć miesięcy, w czasie których pracowałem w OKD, to z pewnością sukcesem było przyjęcie programu modernizacji oddziałów górniczych POP 2010 oraz zapowiedziana inwestycja wartości 200 mln dolarów. Kolejny sukces to skompletowanie kadry kierowniczej naczelnego szczebla zarządzania. Natomiast to, co mogę uważać za pewne niepowodzenie, gdzie naprawdę zawiodłem, to moja próba nauczenia się czeskiego. W tym zakresie na razie mi się nie wiedzie. Przyjmuję to jako osobiste zobowiązanie na następny rok, że znów rozpocznę naukę. 

Czy jest pan zadowolony z wyników spółki? 

- Gdyby oceniać na podstawie wyników, to miniony rok można uznać za pomyślny, nawet pomimo tego, że nie wykonaliśmy planu wydobycia. Lecz, co ważne, utrzymaliśmy kontrolę nad wydatkami. Pozytywnym jest też fakt, że sprzyja nam rynek, że uzyskujemy za nasz węgiel lepsze ceny, niż było to w 2006 roku. Jednocześnie cieszy, że w porównaniu z 2006 rokiem doszło do poprawy bezpieczeństwa pracy. Zarówno ogólna wypadkowość, jak i statystyka wypadków ciężkich kształtują się lepiej niż w roku poprzednim. 

Krótko po objęciu funkcji oświadczył pan, że będzie się starał przynajmniej raz w tygodniu zjeżdżać do którejś z kopalń. Czy udało się zrealizować to postanowienie? 

- Niestety, były okresy, kiedy z powodu nawału innych obowiązków nie byłem w stanie wywiązać się z tego zobowiązania. Jednak w moim terminarzu nadal planowane są zjazdy na dół, nie mniej niż jeden tygodniowo. Obecnie koncentruję się jednak głównie na wydziałach powierzchniowych, na zakładach przeróbczych węgla lub na warsztatach, aby przekonać się, co można by tam ulepszyć lub poprawić. 

Przejdźmy do roku bieżącego. Czy za sprawę najwyższej wagi uważa pan nadal kwestie bezpieczeństwa i higieny pracy? 

- Owszem, ta dziedzina ma u mnie absolutny priorytet. Wiele jeszcze jest do zrobienia, aby poprawić notowane dotychczas rezultaty. Obecnie testujemy niektóre nowe środki ochronne – na przykład obuwie robocze dla górników. Należy mobilizować pracowników – żeby wszyscy stawiali sobie pytanie: „w jaki sposób mogę przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa pracy?” 

Jakie dalsze zadania stoją przed OKD? 

- 2008 rok nie będzie łatwiejszy od zeszłego. Czeka nas dużo wyzwań. Jedno z nich, to realizacja projektu modernizacji POP 2010. I nie chodzi w tym przypadku tylko o to, że kupimy pięć technologii ścianowych i sześć chodnikowych. Czeka nas duże zadanie logistyczne. Wszystkie urządzenia będzie trzeba przetransportować na dół i tam zmontować. Aby sprostać zadaniom, będziemy szukali także pomocy z zewnątrz. Ważną dziedziną są koszty, przy czym 2008 rok będzie na szczęście, patrząc przez pryzmat korzystnie kształtującego się rynku, jeszcze sprzyjającym. Istnieje jednak wiele sygnałów, że w 2010 roku rynek się zmieni. Musimy być na tę okoliczność dobrze przygotowani. Nawet w niesprzyjających warunkach firma musi przecież generować zyski. Trochę się tego obawiam i dlatego naciskam na stałe podnoszenie efektywności i wydajności pracy. To także powód, dla którego w OKD uruchomiony zostanie projekt pod nazwą „Inicjatywa w celu stałej poprawy”, który realizować będziemy w ramach całej spółki węglowej oraz we wszystkich jej spółkach-córkach. Wreszcie ostatnia ważna dziedzina, która powinna się znaleźć w centrum uwagi – czyli zmiana wizerunku firmy OKD. Musimy wciąż podnosić jakość naszej komunikacji zewnętrznej, poprawiać kulturę pracy, lepiej lansować swoje osiągnięcia. W te procesy muszą zaangażować się wszyscy pracownicy. I pod tym kątem również przygotowywaliśmy budżet na 2008 rok. To dla nas kolejne duże wyzwanie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Pracowali w kopalniach, teraz chorują. Wiemy jakie choroby dotykają górników najczęściej

Pylice są najczęściej stwierdzaną chorobą zawodową w przemyśle wydobywczym od wielu lat. W 2025 r. w porównaniu do 2024 r., zwiększył się udział procentowy stwierdzonych pylic płuc w stosunku do pozostałych chorób zawodowych. Pylice górników kopalń węgla, wywołane są wdychaniem pyłu mieszanego, składającego się głównie z krzemionki, węgla i glinokrzemianów – wskazują w swym raporcie rocznym eksperci z Wyższego Urzędu Górniczego.