Z elektrownią będzie taniej

fot: Kajetan Berezowski

- Dekarbonizacja jest konieczna. Szkoda tylko, że u nas polega ona głównie na zamykaniu kopalń - uważa Mariusz Ornat, prezes zarządu kopalni Eko-Plus w Bytomiu

fot: Kajetan Berezowski

Prywatna kopalnia Eko-Plus stawia na fotowoltaikę! Czy to znaczy, że wycofuje się z dalszej eksploatacji węgla? Oczywiście, że nie. Będzie ona za to tańsza, bo średnio 15 proc. energii niezbędnej do prowadzenia procesów technologicznych już od jesieni pochodzić ma z własnego źródła.

W Eko-Plus liczą dni do uruchomienia inwestycji. – Kończymy budowę własnej elektrowni fotowoltaicznej. Dysponujemy wydzierżawionym gruntem o powierzchni 2 ha i przyłączem. Będzie miała moc 2 megawatopików. Nasza infrastruktura dołowa, wyciąg szybowy, praktycznie w stu procentach zasilane są prądem elektrycznym, a więc zaczniemy go mocno oszczędzać. Nie będziemy sprzedawać wyprodukowanej energii, tylko staniemy się jej konsumentem – wyjaśnia Tadeusz Skotnicki, pełnomocnik zarządu spółki Eko-Plus.

Jak podkreśla Mariusz Ornat, prezes zarządu spółki Eko-Plus – jest o co walczyć, ponieważ miesięczne rachunki za zużyty prąd sięgają już 1 mln zł.

– Tak wysokie faktury mogą kopalnię położyć na łopatki, więc trzeba szukać oszczędności. W miesiącach letnich produkować będziemy nawet do 50 proc. potrzebnej energii, zimą to będzie mniej, ale zawsze coś – przekonuje.

Ekonomiczna rzeczywistość małego zakładu górniczego od ub.r. zmieniła się, tak samo jak ceny i zapotrzebowanie klientów na surowiec.

– Tendencja jest spadkowa, skończyły się rekordowe przychody, ale sytuację mimo to oceniam pozytywnie. Zarobione w ostatnim okresie środki przeznaczyliśmy na inwestycje odtworzeniowe, wymianę torowisk, zakup obudów przodkowych i nowego sprzętu w postaci wozów transportowych, łańcuchów. Lokomotywę Ferrit spłaciliśmy nawet z wyprzedzeniem. Uruchomiona została także sucha przeróbka węgla. Proces polega na skanowaniu urobku promieniami rentgena. Urządzenie wydziela kamień z węgla i sortowanie na frakcje. Stawiamy na gruby sortyment typu orzech II. Surowiec cechują wysokie parametry jakościowe i sprzedaje się praktycznie od ręki, dlatego żadnych zwałów u nas nie ma – mówi dalej Mariusz Ornat.

Miesięczne wydobycie kształtuje się na poziomie od 15 do 18 tys. t. Kopalnia stawia na najlepszy jakościowo sprzęt. Przetargowe regulacje prawne nie obowiązują zakładu, więc pole manewru w zakupach jest praktycznie nieograniczone.

– Wychodzimy z założenia, że droższy sprzęt, lepszy jakościowo, spełni swoje zadanie. Każda awaria oznacza przestój i stratę pieniędzy, więc chcemy takich incydentów za wszelką cenę unikać – tłumaczy.

Kopalnia zdołała wykonać praktycznie ponad 80 proc. planowanych inwestycji i zakupów. Ich intensywność była w ostatnim czasie spora, ale też nie zatrzymano ani jednego z frontów robót. Obecnie prowadzone są trzy przodki.

– Musimy schodzić z cenami oferowanego do sprzedaży surowca, ponieważ zmusza nas do tego sytuacja rynkowa. Szkoda tylko, że na kredyty bankowe wciąż nie ma szans, nawet na realizację projektu elektrowni fotowoltaicznej. Powód? To, że jesteśmy podmiotem górniczym. Kompletny nonsens – wskazuje Mariusz Ornat.

Ostatnio w warunkach dołowych testowano lokomotywę elektryczną czeskiej produkcji. Niestety, testy wypadły negatywnie ze względu na jej gabaryty. Nie pasują do szerokości wyrobisk, ale jest szansa na zastosowanie mniejszych akumulatorów i wówczas będzie jak znalazł. Kilkakrotnie też przeprowadzane były pomiary metanonośności pokładu. Gazu praktycznie nie ma. Zostaną zatem podjęte starania o uznanie kopalni Eko-Plus za niemetanową.

– To ułatwi nam dalszą działalność. Powiem szczerze – boję się trochę kolejnych decyzji Komisji Europejskiej w sprawie emisji metanu z podziemnych wyrobisk. Tej całej biurokracji i papierologii. Już firmy trzeba wynajmować, żeby móc sprostać samej tylko sprawozdawczości – denerwuje się prezes Mariusz Ornat.

Każdy swój dzień pracy zaczyna od spojrzenia na ceny surowca w ARA oraz notowania stali.

– Ceny węgla w ostatnim czasie się ustabilizowały, a nawet zwyżkują, za to stal traci – pokazuje wykresy.

– To dla nas ważne informacje, bo stanieją obudowy i będą niższe koszty działalności. W ogóle to światowa hossa na węgiel wciąż trwa. Tylko u nas w kółko mówi się o konieczności zamykania kopalń jako jedynej metodzie likwidacji emisji CO2. A ja się pytam, co ma piernik do wiatraka? Polska zdążyła już sprowadzić 11 mln t węgla. Ślad węglowy jest większy niż gdybyśmy sami go wydobyli w polskich kopalniach – wylicza prezes prywatnej kopalni na bytomskim Stroszku.

– Na razie jesteśmy na plusie i mam nadzieję, że przy takim niewielkim wydobyciu utrzymamy się jeszcze przez najbliższe lata. Chyba że przyjdzie jakaś decyzja administracyjna i za jednym zamachem zamkną nam w Polsce wszystkie kopalnie. Tego bym nie chciał – podsumowuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna Pb95 - 5,94 zł za litr, diesel - 6,12 zł za litr

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,94 zł, benzyny 98 - 6,61 zł, a oleju napędowego - 6,12 zł. Cena maksymalna wszystkich rodzajów paliw jest niższa niż w piątek.

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.