Wzrosty na Wall Street

Poniedziałkowa, 27 lipca, sesja na nowojorskich giełdach zakończyła się wzrostami głównych indeksów. Kursy największych pod względem kapitalizacji firm technologicznych zwyżkowały na progu najważniejszego tygodnia, z punktu widzenia sezonu wyników za II kwartał.

Indeks Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,43 proc. do 26 584,77 pkt. S&P 500 zwyżkował o 0,74 proc. do 3239,41 pkt. Nasdaq Composite wzrósł o 1,67 proc. do 10536,27 pkt.

Nastroje na rynku ukształtowały wzrosty kursów firm technologicznych o najwyższej kapitalizacji. Akcje Apple podrożały 2,3 proc., a Amazon poszedł w górę 1,5 proc. Dla Amazona kilku analityków podniosło ostatnio rekomendacje, pod wpływem oczekiwań na znaczną poprawę wyników w II kwartale. Amazon poda wyniki w czwartek, podobnie jak Apple i Alphabet. Dzień wcześniej rezultaty za II kwartał opublikuje Facebook. Mocne wzrosty kursów tej grupy spółek ciągnęły w ostatnich miesiącach w górę amerykański rynek akcji, co doprowadziło indeks Nasdaq Composite do najwyższych poziomów w historii. Teraz pora, żeby wynikami finansowymi potwierdziły wysokie ceny akcji.

- Ceny akcji w ostatnim czasie poszybowały w górę, podczas gdy konsensus analityków dotyczący oczekiwanych zysków spółek spadał. Prognozy te osiągały najniższe poziomy kilka tygodni temu. Jednakże, jakiekolwiek odbicie może zostać osłabione lub nawet przerwane, jeśli liczba przypadków Covid-19 będzie nadal rosła, a gubernatorzy poszczególnych stanów spowolnią lub cofną znoszenie ograniczeń gospodarczych - ostrzegł Ed Yardeni, główny strateg inwestycyjny w Yardeni Research.

W poniedziałek ponad 9-procentowym wzrostem kursu wyróżniły się akcje Moderny. Spółka podała w komunikacie, że trzymała dodatkowe 472 mln dol. pomocy rządowej na opracowanie szczepionki na Covid-19.

O ponad 7 proc. potaniały w poniedziałek akcje Hasbro. Znana z produkcji żelków firma poinformowała, że skorygowany zysk na akcję wyniósł w II kw. 2 centy vs konsensus rynkowy 20 centów.

Istotnym wydarzeniem poniedziałkowej sesji był wzrost notowań złota do najwyższego poziomu w historii. W trakcie notowań uncja złota z dostawą natychmiastową kosztowała nawet 1943,93 dol. Na zamknięciu kurs wyniósł 1938,11 dol., po wzroście o 1,9 proc. w odniesieniu do zakończenia piątkowej sesji.

- Złoto prawdopodobnie wysyła nam ostrzeżenie, ale rynek akcji dalej rośnie - powiedział główny strateg rynkowy w Ameritrade JJ Kinahan. Kinahan ocenił, że wzrost cen złota to rekordowo wysokich poziomów byłby bardziej niepokojący, gdyby towarzyszył mu spadek rentowności 10-letnich obligacji i wzrost wskaźnika VIX.

- Jeśli nie zobaczę, że pozostałe wskaźniki potwierdzają sygnał ze strony złota, to nie stwierdzę, że na rynku akcji mamy szczyt - dodał Kinahan.

Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zniżkował w poniedziałek o 4 proc. do 24,81 pkt. Natomiast rentowność 10-letnich obligacji rządu USA utrzymuje się w pobliżu historycznych minimów w okolicach 0,6 proc. W poniedziałek wzrosła o 2 pb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.