Wzrósł odsetek rodzin będących w skrajnym ubóstwie energetycznym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Problem niskiej emisji dotyczy kilku milionów Polaków o bardzo różnym statusie materialnym. Dlatego wprowadzenie zakazu ogrzewania węglem i narzucenie droższych rozwiązań wydaje się być atrakcyjne propagandowo, ale zupełnie nieżyciowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niemal 5 milionów Polaków (12,2 proc.) doświadcza zjawiska ubóstwa energetycznego. Aż 75,4 proc. z nich to mieszkańcy domów jednorodzinnych, których ogrzanie wymaga największych nakładów finansowych. Wśród tych, którzy ogrzewają domy najtańszym źródłem – węglem, zjawisko ubóstwa jest jeszcze większe. Według najnowszego badania KANTAR, przeprowadzonego w styczniu 2021 R., wynosi ono aż 30 proc.!

Badanie zostało wykonane na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. Wynika z niego, że choć samo zjawisko ubóstwa energetycznego nieznacznie spadło w sezonie grzewczym 2019/2020, to wzrósł odsetek rodzin będących w skrajnym ubóstwie energetycznym, czyli wydających 20 proc. i więcej dochodów na zakup węgla do celów grzewczych. Pracownia Kantar ustaliła, że w sezonie 2019/2020 aż 11,6 proc. rodzin ogrzewających swoje domy węglem doświadczyło skrajnego ubóstwa energetycznego. W sezonie 2018/2019 było to 9 proc. rodzin.

– Biorąc pod uwagę rekordowo ciepłą zimę 2019/2020, która była najcieplejszą zimą w ponad 200-letniej historii pomiarów, nieznaczny 4-procentowy spadek osób ubogich energetycznie jest w pełni zrozumiały. Obecna zima, już znacznie zimniejsza, z całą pewnością przyniesie znaczący wzrost zjawiska ubóstwa energetycznego w Polsce, co potwierdzają ankietowani w badaniu Kantar, którzy zadeklarowali wzrost wydatków na opał o 10,4 proc. w obecnym sezonie grzewczym – wyjaśnia Łukasz Horbacz, prezes IGSPW.

Dodaje, że na zmniejszenie odczuwania wydatków na węgiel w sezonie 2019/2020 wpłynęła polityka socjalna państwa.

– Biorąc jednak pod uwagę trwającą już niemal rok pandemię COVID-19, mającą ogromny wpływ na finanse milionów Polaków, zjawisko ubóstwa energetycznego z całą pewnością się pogłębi, na co już w czerwcu 2020 r. zwracali uwagę ekonomiści Instytutu Badań Strukturalnych – mówi Horbacz.

Skalę problemu z założenia miał zmniejszyć rządowy program Czyste Powietrze, ale on także został mocno wyhamowany przez pandemię koronawirusa.

Zdaniem IGSPW obecnie nakłady na nowoczesne rodzaje ogrzewania oparte o OZE tak naprawdę przyczynią się do pogłębienia i tak już dużego ubóstwa energetycznego w Polsce. Takie inwestycje jak pompy ciepła, fotowoltaika – są poza zasięgiem najuboższych rodzin, a wszystkie programy rządowe są raczej skierowane do lepiej sytuowanych.

– Rzeczywistości tej zdają się w ogóle nie zauważać tzw. działacze ekologiczni i antysmogowi, którzy próbują tę rzeczywistość zaklinać i na wszelkie możliwe sposoby walczą o pozbawienie milionów i tak już skrajnie ubogich Polaków ostatniego źródła ciepła, na jakie ich stać – mówi Horbacz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niższe ceny, niższe zyski. Najlepsza polska kopalnia prezentuje wyniki za I półrocze 2026

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka opublikowała wstępne wyniki finansowe grupy kapitałowej za pierwsze półrocze 2026 roku. Niższe ceny węgla oznaczają niższe zyski.

Czas pracy w górnictwie – ten problem stale wraca

Problem to wytrzymałość fizyczna pracownika. Przemęczenie bowiem może skutkować wypadkiem przy pracy, albo odbić się na stanie zdrowia zatrudnionego.

Wreszcie jest taniej? Nowe dane GUS

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły o 2,5% rok do roku - informuje Główny Urząd Statystyczny. Co z tego wynika dla konsumentów?

Nowe zasady dla OZE. Rząd chce przyspieszyć inwestycje, wspierać biometan i wzmocnić prosumentów

Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródła energii. Jak informują w Ministerstwie Klimatu i Środowiska proponowane rozwiązania przyspieszą rozwój odnawialnych źródeł energii, ułatwią realizację inwestycji, zwiększą produkcję biometanu i biogazu oraz wprowadzą korzystne zmiany dla prosumentów, spółdzielni energetycznych i inwestorów.