Wyścig o surowce Afryki

1693387460 ethiopia 455141 1280

fot: pixabay.com

GRMF, to afrykański fundusz wspierania geotermii, który zapewnił finanse na wsparcie programów wierceń zarówno dla projektów Tulu Moye, jak i Corbetti

fot: pixabay.com

 Pod każdym względem Europa powinna być pierwszym partnerem handlowym, gospodarczym i politycznym Afryki. Przemawia za tym geografia. Europa jest położona najbliżej afrykańskiego kontynentu i ma najdłuższą z nim granicę na Morzu Śródziemnym wynoszącą ok. 4 tys. km.

Akwen ten oddziela Arykę od Europy szerokością tego morza wynoszącą średnio ok. 625 km. Liczne wyspy na tym morzu, jak Sardynia i Korsyka jeszcze bardziej pomniejszają te odległość. Już w czasach starożytnych była ona łatwa do przekroczenia, o czy świadczą Wojny Punickie, prowadzone ponad 100 lat między Rzymem a Kartaginą (264 – 146 p.n.e.). Później było jeszcze gorzej.

Kolonializm i setki lat trwający handel ludźmi z tego kontynentu jest tu nadal dobrze pamiętany. Po prostu Afryka nie ma zaufania do Europy. To, oczywiście uogólnienie, które w szczegółach nie musi mieć miejsca. Francja i Włochy, które skutecznie rywalizują o dostawy gazu ziemnego z Afryki Północnej należą do pozytywnych wyjątków. Stany Zjednoczone i Kanada są w Afryce postrzegane podobnie jak ich europejscy sojusznicy. Tu wyjątkiem jest kanadyjska firma górnicza Ivanhoe Roberta Friedlanda.

Odkrył on gigantyczne złoża rod miedzi w DRK na terenie Katangi, gdzie wybudował kopalnię Kamoa- Kakula, której produkcja postawiła Kongo na drugim - trzecim miejscu na świecie pozostawiając w tyle Stany Zjednoczone. O jego niewzruszonej pozycji na kontynencie świadczy fakt, że gdy wszyscy protestowali, kiedy DRK podniosła podatki od wydobycia surowców, on jeden oświadczył, że jest gotów płacić każdy podatek, gdyż pozwalają na to niezwykle bogate zasoby rud miedzi eksploatowane przez jego kopalnie.

Na tym tle brytyjski Reuters zauważa, że w wyścigu o surowce krytyczne tego kontynentu, zachodni przemysł górniczy pozostaje daleko w tyle za azjatyckimi rywalami (Focus: Western miners lag as oil powers enter race for Africa's critical metals – 2 lutego 2024).

Największe górnicze firmy świata jak, Rio Tinto i BHP Biliton usiłują pozyskać do współpracy kanadyjskiego Ivanhoe, co umożliwiłoby im łatwiejszy start w DRK Kongo. Są jednak spóźnieni, bo ich miejsce wcześniej zajęła chińska firma górnicza Zijin, która ma 39,6 proc. udziałów w Ivanhoe. Bez jej zgody, nie może być mowy o żadnej współpracy.  Po prawie 30 latach starań Rio Tinto rozpoczęło wydobycie z gigantycznego złoża rudy żelaza Simandou w Gwinei. W 2016 r. firma ta niemal wycofała się z tego projektu, powołując się na ryzyko prowadzenia działalności w tym kraju Afryki Zachodniej.

Ugruntowana pozycja Chin w Afryce Centralnej i Południowej nie podlega dyskusji, gdyż kraj ten korzysta z afrykańskich zasobów surowcowych płacąc nie dolarami, ani złotem, lecz konkretnymi inwestycjami, co jest tu najbardziej potrzebne. Mimo znacznego wysiłku finansowego, politycznego i inwestycyjnego dzisiejsze zaangażowanie Rosji jest skromne w porównaniu do Chin, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Dla Rosji wynosi to odpowiednio 17,7 mld USD, dla Chin – 295 mld USD, USA – 254 mld USD i UE – 65 mld USD.

Nowym azjatyckim konkurentem na afrykańskim rynku są potęgi naftowe Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Uważa się, że Arabia Saudyjska jest neutralnym graczem z dużym portfelem i wraz z ZEA może potencjalnie być źródłem finansowania dla Afryki. Przedsiębiorstwo wydobywcze Ma'aden z Arabii Saudyjskiej w zeszłym roku utworzyło spółkę joint venture z Ivanhoe Electric otwierając sobie drogę do nowych projektów wydobywczych w zarówno w Kongo, jak i u siebie.

Utworzono w tym kraju także fundusz mający na celu pozyskiwanie rudy żelaza, litu, miedzi i niklu za granicą. Oddział giganta International Holding Company (IHC) z Abu Zabi zainwestuje 1,1 miliarda dolarów w zambijską kopalnię miedzi Mopani w zamian za 51 proc. udziałów. Arabia Saudyjskiej będzie starła się wykorzystać naturalną przewagę konkurencyjną, zarówno kapitałową, jak i kulturową na pozyskiwanie surowców od Azji po krańce Afryki Południowej. Arabskie miliardy prawdopodobnie przeważą rachunkowy bilans handlowy Afryki na rzecz Azji. Nie mniej Europa się mobilizuje, a oferty inwestycyjne i cywilizacyjne Francji i Włoch są dobrze umotywowane i mają szansę na umocnienie  pozycji na afrykańskim kontynencie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.