Wyrok nad sztolniami z Gór Sowich odroczony z powodu epidemii

fot: Tomasz Rzeczycki

Formalnie przedmiotem sporu nie są wyrobiska górnicze, lecz prawo najmu nieruchomości, na której znajdują się wyloty sztolni

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwa lata trwa już batalia prawna o użytkowanie nieruchomości leśnych w Górach Sowich, na których znajdują się wyloty sztolni wydrążonych podczas drugiej wojny światowej. Konflikt miał być rozstrzygnięty przez Sąd Okręgowy w Legnicy, ale z powodu epidemii Cowid-19 oraz stanu zdrowia osób wezwanych do udziału w czynnościach procesowych sprawa przedłuża się.

Sztolnie i korytarze w górze Włodarz koło wsi Walim wykonane zostały pod koniec drugiej wojny światowej. W większości nie otrzymały obudowy. Przyjmuje się, że podziemia te wykonane w ramach hitlerowskiego programu Riese miały być częścią kolejnej kwatery głównej wodza Trzeciej Rzeszy. Po wojnie podziemia zostały ogołocone z pozostawionego tam sprzętu i materiałów. W 1982 r. zastanawiano się ich wykorzystaniem na składowisko odpadów z pierwszych polskich elektrowni jądrowych. Wówczas to Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Górnictwa Surowców Chemicznych Chemkop z Krakowa wykonał ich pomiary.

Nadleśnictwo Wałbrzych na początku 2003 r. ogłosiło przetarg na wynajem działki o powierzchni 1,69 ha w Leśnictwie Jedlinka. Teren ten obejmuje cztery wejścia do sztolni, wylot szybu oraz hałdę i staw przy wylocie sztolni nr 4, zwany żabnikiem. Najemcą zostało Centrum Muzealno-Turystyczne „Olbrzym”, które doprowadziło do wykonania obudowy drewnianej w jednaj ze sztolni i do górniczego zabezpieczenia. Dzięki temu 2 czerwca 2004 r. podziemia Włodarza zostały udostępnione zwiedzającym. Później spółka prowadząca trasę zmieniła nazwę na Muzealno-Górniczy Obiekt Projektu Riese „Olbrzym" Spółka z o.o.

Jednak po kilkunastu latach funkcjonowania trasy podziemnej 17 stycznia 2019 r. leśnicy postanowili rozwiązać umowę i odzyskać nieruchomość, aby samodzielnie prowadzić tu ruch turystyczny. Odbywało się to w tle zarzutów o to, że najemca urządził lunaparkową atrakcję w miejscu, w którym przy pracach górniczych ginęli ludzie podczas wojny.

Gospodarzy trasy podziemnej spotkało jeszcze jedno niepowodzenie. Zwrócili się oni do Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu z wnioskiem o użytkowanie górnicze sztolni we Włodarzu. Odpowiedź urzędu nie była po ich myśli.

- Jedynym podmiotem który wystąpił i nie podpisano z nim umowy użytkowania górniczego jest „Olbrzym” Sp. z.o.o Muzealno-Górniczy Obiekt Projektu Riese - informuje Waldemar Kaźmierczak, Dyrektor Wydziału Geologii UM Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu i zarazem Geolog Województwa Dolnośląskiego.

Co było tego powodem? Okazuje się, że geneza sztolni we Włodarzu.

- Brak jest podstaw do zakwalifikowania militarnego kompleksu podziemnego „Riese” do kategorii „zlikwidowanych podziemnych zakładów górniczych”, którego celem działalności jest bądź było wydobywanie kopalin, w rozumieniu obecnie obowiązującej ustawy Prawo geologiczne i górnicze, do której to kategorii znajdują odpowiednie zastosowanie jej przepisy. Celem w tym przypadku było wybudowanie kompleksu wojskowego i taka była funkcja całego obiektu - uzasadnia Waldemar Kaźmierczak.

Nie chcąc się z godzić z decyzją leśników, gospodarze trasy podziemnej zdecydowali się na spór sądowy. Sprawa o sygnaturze VI GC 274/19 o ustalenie prawa powoda do przedmiotu najmu dotąd nie zakończyła się wyrokiem.

W sprawie odbyło się posiedzenie przygotowawcze. Zaplanowano początkowo cztery terminy posiedzeń jawnych w dniach 16 i 18 listopada, 2020 r. oraz 2 i 18 grudnia 2020 r. Kolejne terminy miały odbyć się w dniach 25 stycznia i 1 lutego 2021 r., ale nie doszły do skutku i wyznaczono w zamian nowe na 3 i 22 marca 2021 r. One również nie doszły do skutku. W związku z tym, wobec epidemii Covid-19 i stanu zdrowia osób wezwanych do udziału w czynnościach, Sąd Okręgowy w Legnicy zdecydował się przeprowadzić niektóre z czynności dowodowych poprzez wymianę korespondencji z osobami wezwanymi. Dopiero po przeprowadzeniu wszystkich dowodów o istotnym znaczeniu dla wyjaśnienia aspektów faktycznych i prawnych sprawy rozprawa zostanie zamknięta, a potem wydany będzie wyrok. Do tego czasu dotychczasowy gospodarz trasy podziemnej może zarabiać na oprowadzaniu turystów, mając jednocześnie obowiązek wnoszenie opłat z tytułu najmu nieruchomości na rzecz Nadleśnictwa Wałbrzych.

- Te podziemia mają duży potencjał i walor edukacyjny. W mojej ocenie powinien być nadzór programowy i merytoryczny przez jedną z instytucji państwowych nad formą przygotowania trasy w podziemiach. Trzeba pamiętać, że tam ginęli ludzie - mówi Tomasz Śnieżek, przewodnik sudecki, autor przewodnika książkowego po Górach Sowich.

W Górach Sowich podczas drugiej wojny światowej wykonano kilka zespołów podziemi w ramach programu Riese. Poza Włodarzem, do zwiedzania udostępniona została także Osówka i Sztolnie Walimskie.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.