Wypadek w ruchu Rydułtowy

fot: Jarosław Galusek/ARC

W kopalni Rydułtowy-Anna praca w soboty realizowana jest na zasadach godzin nadliczbowych, przy zachowaniu norm Kodeksu pracy

fot: Jarosław Galusek/ARC

W piątek, 5 stycznia, ok. godz. 14.10 w ruchu Rydułtowy kopalni ROW, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, doszło do wypadku. Na poziomie 1150 m na drodze transportowej poszkodowany został jeden z górników.

– Wypadek w ruchu Rydułtowy miał miejsce w rejonie szybu, na drodze transportowej. Poszkodowany został nadsztygar z dozoru górniczego. Wydobyto go na powierzchnię i przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Podczas transportu poszkodowany był przytomny – powiedział portalowi netTG.pl Gospodarka- Ludzie Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej.

W obecnej chwili nie znane są przyczyny zdarzenia. Jak informuje Tomasz Głogowski, sprawę wyjaśni specjalna komisja. Wyniki jej prac poznamy prawdopodobnie w najbliższy poniedziałek, 8 stycznia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.