Wypadek InterCity w Czechach: 7 zabitych i wielu rannych

Jedenastu Polaków jest rannych, w tym trzech ciężko - to najnowsze doniesienia o ofiarach dzisiejszego wypadku pociągu relacji Kraków-Praga. W katastrofie zginęło siedem osób, a 67 zostało rannych. - Niewykluczone, że wśród ofiar śmiertelnych jest Polak, ale wciąż trwa identyfikacja ciał - powiedział premier Donald Tusk z miejsca wypadku. Katastrofy można było uniknąć, gdyby maszynista został uprzedzony o remoncie mostu. Według PKP Intercity pociągiem jechało łącznie 105 Polaków.  - podała gazeta.pl.

Wagony z Polakami z pociągu Eurocity Kraków- Praga, który wykoleił się w Czechach, jechały na końcu składu; 7 Polaków jest rannych, brak informacji o zabitych Polakach - poinformowała rzeczniczka PKP Intercity Adrianna Chibowska, którą za doniesieniami PAP cytuje portal pb.pl.

Podała ona, że strona czeska informuje o sześciu ofiarach śmiertelnych katastrofy - 5 mężczyznach i jednej kobiecie. \"Zidentyfikowano już trzy osoby - jako Czechów, trwa identyfikacja trzech pozostałych ciał\" - dodała.

Według informacji spółki, jakie przekazała strona czeska polskiemu sztabowi antykryzysowemu, w Studence wykoleiły się wagony obsługujące czeski ruch lokalny. Polscy konduktorzy, którzy opuścili pociąg na granicy (wtedy zastąpiła ich czeska ekipa) poinformowali, że na pokładzie podróżowało 200 osób. W polskich kasach biletowych sprzedano 54 bilety.

Wcześniej czeskie media informowały, że wśród 6 osób, które zginęły w piątek w wypadku pociągu Eurocity w Czechach, przy granicy z Polską jest jeden obywatel polski.

Do katastrofy doszło w miejscowości Studenka w rejonie Nowego Jiczyna w piątek o godz. 10.45. Pociąg na tym odcinku rozwijał prędkość ponad 140 km na godzinę. Jak podała TVN24 maszynista przeżył wypadek i to on zdążył zaciągnąć hamulec, wtedy pociąg zwolnił do 140 km na godzinę. Pociąg uderzył w rusztowania remontowanego wiaduktu, które zawaliły się razem z przęsłem na tory kolejowe. Zmiażdżona została lokomotywa i wykoleiło się 6 wagonów, ofiary śmiertelne znajdowały się w pierwszych dwóch wagonach.

Wielu Polaków jechało tym pociągiem na weekend w Pradze. Według informacji rzecznik PKP Intercity bilety w Polsce kupiły 54 osoby. Według innych źródeł było ich 90. Nie oznacza to jednak, że tylko tylu Polaków podróżowało pociągiem. Czesi oceniają, że to największa katastrofa kolejowa na ich terenie od 18 lat. Pociągiem podróżowało ok. 400 osób.

Lukáš Humpl, rzecznik północnomorawskich służb ratowniczych powiedział, że na miejscu są już dziesiątki sanitarek: - Lekarze wzywani  są z domów, na miejsce przybywają też ochotniczo ratownicy - dodał.

Według Jana Kuczery z inspekcji kolejowej most zawalił się tuż przed nadjeżdżającym pociągiem. Wykoleiła się lokomotywa i sześć wagonów, które wpadały na siebie i znajdują się jeden na drugim.

Rzecznik północnomorawskiej Straży Pożarnej Petr Kudela powiedział, że jest co najmniej stu rannych. - Udzieliliśmy pomocy dwudziestu lżej rannym. Na miejscu pracuje 16 jednostek straży pożarnej o dwa helikoptery - powiedział Kudela.

Ranni trafiają do szpitali w Ostrawie: - Przywożeni są lotniczo i sanitarkami - powiedział rzecznik szpitala uniwersyteckiego Tomáš Oborný.

W ostrawskim Szpitalu Miejskim przygotowano 55 łóżek. - Lekarze na razie przywieźli do nas dwie ranne dziewczynki ze złamaniami kończyn - powiedziała rzeczniczka szpitala Anna Vydiševská.

Wiadukt, który się zawalił pochodzi z 1961 roku. Od 16 kwietnia był remontowany, bo okazało się, że przy jego budowie popełniono błędy. Remont miał się zakończyć 15 września. Remont prowadziła firma ODS. Jej generalny dyrektor Tomasz Vitek powiedział czeskim mediom: - Jadę na miejsce zdarzenia, jestem w szoku, nie potrafię wytłumaczyć, co się zdarzyło i gdzie został popełniony błąd.

Premierzy: Czech Mirek Topolanek i Polski Donald Tusk przyjechali w piątek po południu na miejsce katastrofy kolejowej w miejscowości Studenka niedaleko Ostrawy w Czechach. Wykolejony pociąg jechał z Krakowa do Pragi - podął portal pb.pl za doniesieniami PAP

Jak informowało wcześniej Centrum Informacyjne Rządu, obaj premierzy zaraz po otrzymaniu informacji o tragedii podjęli decyzję o koordynacji działań ratowniczych.

Jak powiedział dziennikarzom premier Topolanek, już kilka godzin temu rozmawiał na temat katastrofy z premierem Tuskiem, który złożył stronie czeskiej ofertę pomocy i współpracy. Nie była ona jednak potrzebna.


Stacje krwiodawstwa apelują o oddawanie krwi dla poszkodowanych. Z myślą o  rannych w wypadku  pobierana będzie krew w stacjach krwiodawstwa w Katowicach i Racibiorzu.

Telefony informacyjne dla rodzin poszkodowanych

(0-22) 41 42 572
(0-22) 523 98 93 telefon w MSZ

0042-059-611-8074 konsulat polski w Ostrawie

Czytaj też:
PKP Intercity: Pomoc poszkodowanym w katastrofie w Czechach

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielony Kampus dla studentów na doświadczenia, pomiary i badania

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach był gospodarzem 2nd BAUHAUS4EU Forum i gościł przedstawicieli 9 zagranicznych uczelni członkowskich. W ramach wydarzenia otwarto Green Campus, zieloną przestrzeń dla studentów.

Kryminał na wakacje: „Nie ma głupich”, czyli Harlan Coben nadal w formie

Trudno zliczyć kryminały i thrillery, które amerykański pisarz Harlan Coben ma już na swoim koncie. Na polski wydawniczy rynek trafiła właśnie kolejna pozycja. Kryminał „Nie ma mocnych” posiada to wszystko, czym charakteryzują się książki Cobena: błyskotliwą intrygę, zwroty akcji, tajemnice i dobrze scharakteryzowanych bohaterów.

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.