Wyniki sekcji zwłok 12 górników, w poniedziałek okazanie i identyfikacja zwłok
Katowicka prokuratura podała pierwsze, wstępne hipotezy na temat śmierci górników z kopalni \"Wujek- Śląsk\" w Rudzie Śląskiej.
- W przypadku 11 osób przyczyną śmierci było uduszenie wynikające z zatrucia tlenkiem węgla i pyłem węglowym. Dwunasty górnik zmarł w wyniku wykrwawienia spowodowanego urazami wielonarządowymi - powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej rzeczniczka prokuratury w Katowicach Marta Zawada-Dybek.
Ofiary miały poparzenia górnych dróg oddechowych, a u trzech mężczyzn stwierdzono także \"rozległe urazy głowy\", co świadczyłoby, że 1050 m pod ziemia doszło nie tylko do pożaru ale też do eksplozji, której siła miotała ludźmi.
W poniedziałek możliwe będzie okazanie zwłok rodzinom w celu identyfikacji. Zdaniem śledczych stan ciał umożliwia rozpoznanie bez dokonywania dodatkowych badań kodu DNA, które zostaną jednak zlecone wówczas, gdyby bliscy zmarłych nie mieli pewności co do tożsamości ofiar.
Sekcja zwłok trzynastego górnika, który zmarł w sobotę w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach zostanie przeprowadzona w poniedziałek.
Prokurator Ewa Zuwała zapowiedziała, że śledczy z katowic będą konsultować się z prokuratorami gliwickimi, którzy prowadzili w 2006 roku śledztwo po tragedii w \"Halembie\". Do pomocy przyjdą też policjanci wydziału kryminalnego znający szczegóły śladztwa z \"Halemby\".
Jak podał w niedzielę portal \"Gazety Wyborczej\" gazeta.pl, śledztwo po katastrofie w \"Śląsku\" poprowadzi prokurator Zbigniew Grześkowiak, który przez lata pracował w wydziale do walki z przestępczością zorganizowaną. Wspomaga go Emil Melka, autor aktu oskarżenia w sprawie zawalenia hali wystawowej MTK.