Wyniki kontroli ws. GetBack na przełomie marca i kwietnia

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zdaniem NIK niektóre samorządy otrzymywały zaledwie kilka procent utraconych dochodów, a niektóre z nich kilkaset procent

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wyniki kontroli prowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) ws. nadzoru KNF nad spółką GetBack zostaną opublikowane w ciągu 2 miesięcy - przekazał Janusz Pawelczyk z NIK w środę. Jak dodał, kontrolerzy natknęli się na “duże opory“ w wyjaśnieniu sprawy ze strony instytucji państwowych.

- Kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) ws. nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) nad spółką GetBack oraz podmiotami z nią współpracującymi, która ruszyła w lutym ub.r., wkrótce się zakończy, a wyniki zostaną opublikowanie na przełomie marca i kwietnia - przekazał Janusz Pawelczyk, pełniący obowiązki dyrektora delegatury NIK w Białymstoku podczas podkomisji stałej ds. instytucji finansowych. Dodał, że trwają ostatnie czynności kontrolerów, którzy “pracują bardzo intensywnie“.

- Mam nadzieję, że wyniki tej kontroli wstrząsną opinią publiczną; ukażą, jakie tak naprawdę były realia i mam nadzieję, spowodują, że właściwe instytucje podejmą działania prowadzące do wypracowania mechanizmów, które na przyszłość zabezpieczą Polaków przed tego typu działaniami - zaznaczył przedstawiciel NIK.

Przekazał, że zespoły kontrolerów przesłuchały kilkadziesiąt osób m.in. z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, wymiaru sprawiedliwości oraz funkcjonujących w obszarze rynku finansowanego, które podzieliły się “ogromną i bardzo przydatną“ wiedzą.

- Ku naszemu zdziwieniu dowiadywaliśmy się, że niektóre z tych osób, po mimo upływu wielu lat (od wybuchu tzw. afery GetBack ), nigdy wcześniej nie były przesłuchiwane przez jakąkolwiek instytucję czy służby - zaznaczył. Wskazał, że w wyniku przesłuchań NIK zgromadziła “ogromną ilość materiałów“.

- Niektóre z przesłuchań były bardzo traumatyczne, bo dotyczyły osób, które poza tym, że były wiktymizowane, czy stały się wtórnie wiktymizowane przez administrację, to utraciły też członków rodziny, którzy popełniali samobójstwa po wpisaniu ich do państwowej listy ostrzeżeń KNF - zaznaczył. Dodał, że ten wątek jest jeszcze badany przez NIK.

- Kiedy zaczynaliśmy kontrolę, wydawało nam się, że działamy w interesie kilku, kilkunastu tysięcy osób pokrzywdzonych, ale też w interesie ogólnonarodowym, państwowym; niestety, w toku tej kontroli - co mówię z przykrością - natknęliśmy się na duże bariery i opór ze strony podmiotów, które zajmowały się sprawą GetBecku - wskazał Pawelczyk. Jak sprecyzował, opory te przejawiały się w opóźnieniach w przekazywaniu materiałów, a nawet w “torpedowaniu kontroli“.

Według Pawelczyka działania tego typu prowadziły instytucje państwowe oraz organy ścigania, a jeden z epizodów, który jest w trakcie wyjaśniania, skierowany został do prokuratury; były to “groźby karalne w stosunku do jednego z kontrolerów“.

- Mam nadzieję, że nadal, że zależy im (instytucjom i służbom), na tym żeby osoby odpowiedzialne poniosły konsekwencję działań, które doprowadziły do wielomiliardowych strat i tragedii ludzkich; ci ludzie przyszli do NIK i jednoznacznie wskazywali, że jesteśmy według nich ostatnia instytucją, która będzie w stanie wyjaśnić tę kwestię - podkreślił Pawelczyk. Dodał, że ma też nadzieję, iż po ujawnieniu wyniku kontroli NIK “siądzie do wspólnego stołu“ z innymi instytucjami, co doprowadzi do wspólnego wyjaśnienia tzw. afery GetBack.

Doraźna kontrola NIK w Komisji Nadzoru Finansowego, rozpoczęła się na początku lutego ub. r.; jej celem jest weryfikacja nadzoru KNF nad działalnością GetBack SA, obecnie Capitea S.A. oraz podmiotami współpracującymi ze spółką.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.