Wymagający wobec siebie i innych

Rozmowa z Jerzym Boreckim, naczelnym inżynierem, i zastępcą dyrektora kopalni Jas-Mos

Kim jest naczelny inżynier w kopalni?

Odpowiednikiem dyrektora technicznego w przedsiębiorstwie. Naczelny inżynier odpowiada za produkcję w kopalni, za bezpieczeństwo, za wszystko, co jest związane z wydobyciem węgla, a ma znamiona działalności technicznej. Jest bezpośrednim zastępcą dyrektora kopalni.

Po dyrektorze jest to najważniejszy człowiek w kopalni?

Takiego stwierdzenia można użyć w zakresie pionu technicznego, choć jednocześnie naczelny inżynier posiada pełną odpowiedzialność, jeżeli chodzi o prowadzenie ruchu kopalni, wynikającą z prawa geologicznego i górniczego.

Jaka była Pana droga do tego stanowiska?

Była trochę zawiła, ale zawsze związana z górnictwem. Po skończeniu studiów w 1988 roku rozpocząłem pracę w kopalni „Nowa Ruda” w ówczesnym Zagłębiu Wałbrzyskim. Tam jednak przepracowałem tylko siedem miesięcy i zdążyłem odbyć staż. Poszedłem do wojska i po wojsku już tam nie wróciłem, bo tamtejsze kopalnie przeznaczone były do likwidacji. W tej sytuacji, mnie jako młodemu człowiekowi, trudno było się wiązać z tym regionem. Przede mną było jeszcze wiele lat pracy w górnictwie, wtedy było to 25 lat, bo tak się myślało o tej pracy. Znalazłem sobie pracę na kopalni „Morcinek” w Kaczycach. Wtedy była to najnowsza polska kopalnia, z perspektywami. Wymyśliłem sobie, że będzie to dla mnie dobre miejsce na całe życie.

„Morcinka”, mimo że była to wtedy najmłodsza kopalnia, też panu zlikwidowano.

Tak, ale zanim do tego doszło, zdążyłem przejść tam kilka szczebli górniczej kariery, od sztygara do nadsztygara. Z „Morcinka” przeszedłem do kopalni „Krupiński” na stanowisko kierownika robót górniczych. Okazało się, że to nie koniec moich przenosin, bo kolejną kopalnią, do której przeszedłem, była „Zofiówka”, a następnie „Jas-Mos”. To ostatnie przejście wiązało się z awansem na stanowisko naczelnego inżyniera.

Takie przechodzenie z kopalni na kopalnię wpływało na Pana pozytywnie czy nieco Pana demobilizowało?

Kiedyś na ludzi zmieniających często miejsce pracy patrzono niezbyt przychylnie. W moim przypadku było to o tyle korzystne, że miałem możliwości poznania różnych kopalń. A wbrew pozorom węgiel nie wszędzie wydobywa się tak samo. Kopalnie mają różne warunki górniczo-geologiczne, każda ma swoją specyfikę. W każdej, w której pracowałem nabierałem nowych doświadczeń, które wzbogacały moją wiedzę. Teraz, na obecnie zajmowanym stanowisku, jest mi to bardzo przydatne.

Jest Pan wymagającym szefem?

Jestem wymagający wobec siebie, jak i wobec ludzi. Kopalnia, to taki zakład pracy, gdzie sprawy dyscypliny, odpowiedzialności za podejmowane decyzje, dobra współpraca z podległymi pracownikami, są bardzo istotne. Jest tu trochę jak w wojsku. Podejmuje się decyzje, wydaje się polecenia i wymaga się ich wykonania. Ale to zrozumiałe, ze względu na istniejące pod ziemią zagrożenia.

Jak ważna w kierowaniu kopalnią, procesem wydobycia węgla, jest dobra współpraca z ludźmi?

Ilość wiążących się z wydobyciem spraw technicznych, organizacyjnych, to jest naprawdę ogrom. Dlatego w kopalni jest bardzo mocno rozbudowana struktura organizacyjna. Tu dyrektor czy naczelny inżynier pojedynczo są bezradni. Zakres i różnorodność tematów, zagadnień technicznych jest tak duża, że dla jednej, dwóch, a nawet dziesięciu osób jest to nie do opanowania. Stąd też schemat organizacyjny kopalni jest bardzo rozbudowany. Są różne działy, kierownicy tych działów. Oni mają również podległe służby. Ci wszyscy ludzie pracują koncepcyjnie. Dyrektor kopalni, czy naczelny inżynier, przy ich pomocy wszystko zbierają w całość i na końcu firmują swoim podpisem. Na tym m.in. polega moja praca. To nie jest praca inżyniera, pomimo że nazwa mojego stanowiska brzmi naczelny inżynier.

Z tego co Pan mówi wynika, że kierownictwo kopalni to zespół ludzi, którzy muszą z sobą dość blisko współpracować i mieć do siebie wzajemne zaufanie.

Tak. To jest konieczny warunek dobrego zarządzania kopalnią. Wzajemne zaufanie jest dlatego ważne, że osoba podejmująca ostateczną decyzję, dyrektor kopalni czy naczelny inżynier, niejednokrotnie nie ma możliwości przeanalizowania szczegółów, które były podstawą do jej podjęcia. I musi obdarzyć zaufaniem te osoby, które z nim współpracują. To jest nawet opisane w rozporządzeniu ministra gospodarki, które mówi, że kierownik ruchu zakładu, a te uprawnienia ma dyrektor i naczelny inżynier, sprawuje swoją funkcję poprzez osoby kierownictwa i dozoru w ruchu. Ustawodawca zdawał więc sobie sprawę z tego, że nie ma takiej możliwości, żeby osoba na tym stanowisku była w stanie wszystko zrobić sama. To jest absolutnie niemożliwe.

Jak Pan wypoczywa po pracy?

Na ile to możliwe – aktywnie. Lubię jeździć na rowerze, gram w siatkówkę i tenisa, jeżdżę na nartach. Tym się zajmuję, kiedy mam więcej wolnego czasu, najczęściej w weekendy. Tak na co dzień, kiedy jest go mniej, staram się wolny czas spędzać z rodziną. Lubię popracować przy domu, w ogrodzie, a wieczorem zagłębić się w ciekawej lekturze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowo niski udział węgla w produkcji energii elektrycznej w UE

W 2025 roku udział węgla w produkcji energii elektrycznej w Unii Europejskiej spadł do rekordowo niskiego poziomu 9,2% – poinformował Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat). To kontynuacja wieloletniego trendu spadkowego: jeszcze w 1990 roku węgiel odpowiadał za ponad jedną trzecią całej produkcji energii w UE, a w 2024 roku po raz pierwszy przekroczył symboliczną granicę 10%.

Huta Katowice w plenerze. Jej zdjęcia można oglądać na Pogorii 3

Jak powstawała Huta Katowice i jak zmieniała Dąbrowę Górniczą? Odpowiedzi można znaleźć na plenerowej wystawie „50 lat Huty Katowice w obiektywie” przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych Pogoria III. 50 lat historii zostało zamknięte w kadrach. 

Mariusz Zielonka: Wzrost napędzały zbrojeniówka, energetyka i górnictwo

PKB w II kwartale 2026 przyspieszył do 3,8 proc. r/r, z 3,5 proc. przed trzema miesiącami. Jednocześnie wzrost w I kwartale został zrewidowany w górę z pierwotnych 3,4 proc. Nasza prognoza PKB na II kwartał trafiła dokładnie w punkt. Ten kwartał był wyjątkowo zmienny, a przyspieszenie PKB odzwierciedla kilka nakładających się na siebie fal, które przechodziły przez gospodarkę w kwietniu, maju i czerwcu - mówi Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana.

Boom w usługach kreatywnych i transporcie. Dane GUS o produkcji usług w maju 2026

W maju 2026 r. produkcja usług w Polsce wzrosła o 6,9% rok do roku, przyspieszając względem kwietnia, a po wyeliminowaniu czynników sezonowych dynamika sięgnęła 7,2% r/r – wynika z danych wstępnych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).