Wybory 2015: prywatyzacja to nowe fundusze

fot: ARC

- Obecny plan powiązania górnictwa z energetyką to próba zmuszenia państwowych spółek energetycznych do ratowania nieefektywnego górnictwa - uważa Monika Rosa

fot: ARC

Kandydatom na posłów z sześciu ugrupowań najwyżej notowanych w przedwyborczych sondażach zadaliśmy trzy pytania dotyczące kwestii rodzimego górnictwa węgla kamiennego. Głos zabrał także przedstawiciel regionalnego komitetu wyborczego. Pierwsze z pytań dotyczyło formy własności sektora - ma pozostać państwowy czy zostać sprywatyzowany? Drugie - celowości powiązanie górnictwa z energetyką? Trzecie - systemu wynagrodzeń w górnictwie i jego dostosowania do aktualnych realiów? Odpowiada MONIKA ROSA, Lista nr 8, Nowoczesna PL. 

1. Nowoczesna zdecydowanie uważa, że pozyskanie prywatnego udziałowca dla kopalń oznacza dla nich nowe fundusze, które zostaną rozsądnie zainwestowane w rozwój i modernizację, a nie zmarnotrawione. To nie przypadek, że prywatna lubelska kopalnia Bogdanka działa dobrze - jest lepiej zarządzana, ma lepszą strukturę kosztów, lepsze maszyny i urządzenia oraz zadowolonych górników. Prywatny właściciel kopalni kieruje się przede wszystkim efektywnością - a właściciel publiczny preferuje interesy polityczne. W obawie przed spadkiem poparcia odwleka i zaniedbuje reformowanie sektora. Przykłady tego widzieliśmy w ostatnich latach. Fałszywy jest pogląd, że górnictwo powinno być państwowe, bo jest kluczową gałęzią gospodarki. Badania Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych z 2015 r. pokazały, że w latach 2006-2013 wkład górnictwa we wzrost gospodarczy w Polsce był ujemny. Co więcej, 64 proc. społeczeństwa uważa, że kopalnie powinny działać tak jak inne firmy. Rząd powinien wykonać pełną analizę rynku energii opartego na węglu i ustalić zapotrzebowanie na węgiel w Polsce. Na razie brak jasnego pomysłu na rozwój sektora energetycznego. Wspieranie wszystkiego w jednakowym stopniu nie prowadzi do realizacji żadnego konkretnego celu.

2. Obecny plan powiązania górnictwa z energetyką to próba zmuszenia państwowych spółek energetycznych do ratowania nieefektywnego górnictwa. Te koszty zapłacą docelowi odbiorcy energii - firmy i polskie rodziny. Ten projekt to doraźne gaszenie pożaru zamiast długofalowej reformy. Jego celem jest jedynie odsunięcie problemu w czasie, by nie pojawił się przed wyborami.

3. Mój dziadek i wujek byli górnikami - rozumiem jaka to ciężka praca. Naszym celem powinno być podniesienie produktywności. Nie oznacza to konieczności obniżania płac, ale likwidację przywilejów, także związkowych, lepszą organizację pracy i inwestycje w nowe technologie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.