Wybór kwiatów na groby duży, a klientów mniej niż przed rokiem

fot: Krystian Krawczyk

Polacy obawiają się, że w związku z epidemią zostaną zamknięte cmentarze, dlatego ograniczają zakup kwiatów na groby

fot: Krystian Krawczyk

- Na rynku hurtowym w Broniszach, przed Wszystkimi Świętymi, oferta kwiatów na groby jest bogata. Najchętniej kupowane są chryzantemy i wrzosy, ale klientów jest mniej niż w ubiegłym roku - poinformowała ekspertka Rynku Anna Kaszewiak.

Jak zaznaczyła Kaszewiak, oferta kwiatów w doniczkach i ciętych do dekoracji grobów, jest jak co roku duża, ale do tej pory ruch w handlu na rynku w Broniszach jest mniejszy niż w ubiegłych latach. Panuje niepewność, czy w związku z epidemią nie zostaną zamknięte cmentarze, co istotnie ograniczy zakup kwiatów na groby.

Ekspertka dodała, że największy ruch zaczyna się na 3 dni przed świętem, tj. od czwartku.

Najchętniej kupowane są chryzantemy, które od lat są tradycyjnym kwiatem kładzionym na groby bliskich, gdyż są one wytrzymałe na spadki temperatur. Handlowcy oferują je w doniczkach oraz jako kwiaty cięte. Możne je kupić w różnych kolorach i odmianach.

Chryzantemy cięte kosztują od 3 do 6 złotych za sztukę. Najwyższą cenę od kilku sezonów osiągają tzw. kule o bardzo dużych kwiatach. Za chryzantemy tzw. pająki, czy ping-pongi trzeba zapłacić ok. 4 zł za sztukę. Chryzantemy margaretki są w cenie od 15 - do 20 zł za paczkę.

Chryzantemy doniczkowe można już nabyć od 4 zł za doniczkę, ale ceny dużych wielkokwiatowych (do 20 kwiatów) chryzantem dochodzą do 30 zł.

O tej porze roku dobrze sprzedają się także wrzosy i mrozy. Oba gatunki chętnie kupowane i używane do kompozycji nagrobnych oraz nasadzeń w donicach, skrzynkach. Dobrze zimują w gruncie, znoszą niższe temperatury i mogą być trwałą ozdobą grobu przez kilka zimowych miesięcy - poinformowała Kaszewiak.

Wrzosy kosztują od 6 do 12 złotych za doniczkę, ich cena zależy od wielkości nasadzenia i kolorystyki wrzosów. Mrozy są w cenie 2,5 zł za sadzonkę.

Od kilku sezonów bardzo modną rośliną jest helleborus (ciemiernik). Roślina ta nie tylko może być ozdobą grobów, ale także tarasów i balkonów. Jest ona odporna na temperaturę nawet do -15 stopni Celsjusza. Helleboru w doniczce kosztuje 30 złotych.

Na Rynku Hurtowym w Broniszach można też kupić gotowe wiązanki, które też znajdują nabywców. Mogą być one wykonane na sztucznym podkładzie jak i na żywym z użyciem kwiatów sztucznych. Ich zakup to wydatek 100-160 zł. Ale można też nabyć kompozycje droższe, z wyjątkowo okazałymi kwiatami, roślinami i ciekawymi dodatkami. W takim przypadku ceny dochodzą do 250 zł za wiązankę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.