Wujek: zginął przygnieciony przez skały
fot: ARC
W rejonie zagrożenia na Ruch Śląsk było 38 górników. 29 wyjechało się na powierzchnię o własnych siłach
fot: ARC
39-letni górnik zginął w sobotę nad ranem w rudzkiej części kopalni Wujek. Podczas demontażu obudowy pracownik został przegnieciony przez skały stropowe - poinformował portal nettg.pl Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego. To 16. w tym roku ofiara śmiertelna w polskich kopalniach węgla.
Do wypadku doszło na poziomie 765 m w wyrobiskach dawnej kopalni Śląsk (zanim stała się częścią Wujka).
- Jeden z górników wykonujących tzw. rabunek, czyli demontaż obudowy, został przygnieciony przez obwał skał stropowych. O godz. 3.55 rozpoczęto akcję ratunkową, wydobyto go o 5.35, bez oznak życia - informuje rzecznik KHW.
Górnik, który zginął w wypadku, był doświadczonym pracownikiem. W kopalni pracował 21 lat. Był żonaty, osierocił dwoje dzieci. Szczegółowe okoliczności wypadku bada specjalna komisja.