Wujek: Podziemny Ośrodek Szkolenia Zawodowego spodobał się uczniom

Wujek podziemny osrodek JECH

fot: Jerzy Chromik

Młodzież ze szkół górniczych może liczyć w pierwszej kolejności na zatrudnienie w kopalniach JSW jeszcze w tym roku

fot: Jerzy Chromik

Po kilkunastu miesiącach przygotowań, w piątek, 24 bm. w kopalni „Wujek” został uruchomiony Podziemny Ośrodek Szkolenia Zawodowego. Profesjonalne praktyki będą tu przechodzić uczniowie szkół, z którymi Katowicki Holding Węglowy SA zawarł umowy o kształcenie przyszłych górników i techników.

Pole szkoleniowe zostało urządzone na nieczynnym już ruchowo poziomie 370. Eksploatację węgla zakończono na nim przed dwoma laty. Około 500 m wyrobisk zostało przystosowanych do potrzeb praktycznej nauki zawodu w każdej z górniczych specjalności. W drodze od podszybia przygotowano więc stanowiska m.in.: budowy odrzwi obudowy chodnikowej i stawiania obudowy drewnianej, budowy tam podsadzkowych, zabudowy torowiska, budowy zapór pyłowych i wodnych, wiercenia otworów, montażu przenośnika taśmowego i zgrzebłowego, instalowania kolejki podwieszanej oraz budowy wentylatora i lutniociągu.

Pole szkoleniowe zostało pomyślane tak, aby oswajać tych młodych ludzi z realiami rzeczywistej kopalni o 109-letniej tradycji górniczej, aby mogli uczyć się „chodzić po dole”. Jak każdy górnik w czasie praktyki, przemierzają więc tę samą drogę, tak jak dzieje się to w czynnej kopalni: szatnia, pobieranie lamp i pochłaniaczy, nadszybie, zjazd klatką, podszybie, komora felezunku, przewóz dołowy, zajęcia na stanowiskach szkoleniowych... Uczniowie wykonują proste prace, ale bodaj głównym walorem pola szkoleniowego jest właśnie to, że w najbardziej przyjazny sposób zapoznają się z kopalnią – mówi Adam Zelek, naczelny inżynier w „Wujku”.

Bezpiecznie...
Poziom jest dostosowany wentylacyjnie do potrzeb pola szkoleniowego, co oznacza brak jakiegokolwiek dostępu do nieczynnych wyrobisk – dodaje Marian Tomecki, główny inżynier górniczy.

Dyrektor kopalni, Krzysztof Kurak, podkreślał, że uczniowskie praktyki przebiegają nie tylko w naturalnych, ale – co szczególnie ważne – bezpiecznych warunkach. W „Wujku” występują bowiem wszystkie, istniejące w górnictwie, zagrożenia naturalne.

– Poziom 370, gdzie usytuowany jest POSZ, znajduje się w polu niemetanowym. Nie ma w nim również zagrożenia pożarowego i tąpaniami – akcentował Kurak.
W zajęciach jednorazowo może uczestniczyć do 50 praktykantów. W miarę, jak w patronackich szkołach KHW SA będzie rosła liczba uczniów najstarszych klas, stanowiska w polu szkoleniowym mogą zostać obłożone na dwie zmiany. Mimo że ideą jego utworzenia jest oswajanie młodych ludzi z realiami rzeczywistej kopalni, są jednak „górnikami” specjalnego traktowania. Mają wyodrębnioną łaźnię, „własny” fragment lampowni, specjalne przejście do szybu...

Piątkową szychtę uczniów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Mysłowicach „zakłócił” prawdziwy desant białych hełmów. Obok pierwszych postaci z kierownictwa kopalni „Wujek” w tej szczególnej wizytacji uczestniczyli m. in.: Waldemar Mróz, wiceprezes zarządu KHW SA ds. pracy, Eugeniusz Małobęcki, dyrektor Zespołu BHP i Szkolenia w tej firmie, Ewa Zając, Iwona Goźlińska i Mirosław Kowalski, dyrektorzy patronackich Zespołów Szkół w Mysłowicach, Katowicach-Murckach i Katowicach-Janowie, a także przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach i Kuratorium Oświaty.

Zaklekotały wrota klatki, przebrzmiały dzwonki sygnalisty, szola zaczęła spadać w dół. Szczęść Boże!

Pierwszy kontrast: o ile w kopalni zwykle bywa brudno, ciepło i mokro, pole szkoleniowe można by uznać za górniczy salon. W zalanej światłem komorze felezunku górnicze lampy były tylko mało przydatnym rekwizytem. Rzeczywistość przypominały bodaj tylko twarde ławy z drewnianych feli, na których przycupnęli wizytatorzy.

Chcemy przyjąć tych młodych ludzi w przyjaznej kopalni, żeby się jej od razu nie przestraszyli – mówił, prowadzący podział pracy, Waldemar Kuśmierczyk, kierownik Działu Szkolenia w „Wujku”.

Pod okiem instruktorów

Stanowisko montażu przenośnika taśmowego i zgrzebłowego. Oko na dwójkę przyszłych techników mają tu górnik Rafał Małysiak i ślusarz Maciej Orzechowski.
– Prowadzimy instruktaż stanowiskowy, wyjaśniamy chłopakom, co robić i jakich użyć narzędzi. No i pilnujemy, żeby nie zrobili krzywdy sobie i innym – mówi Małysiak.
Na Marka Heliaka, Roberta Romańczyka i Dawida Czaickiego, czwartoklasistów z mysłowickiej „dwójki”, mieli baczenie instruktorzy Włodzimierz Glonek i Marek Jastrzębski.
– Zjazd na dół nie robi na nas szczególnego wrażenia. Już przywykliśmy – zapewniają.
Tomasz Jendyk na stanowisku wiertniczym zapomniał o robocie, obejmowany przez dyrektor szkoły, Ewę Zając. Uczniowie byli wyraźnie skonfudowani, jak w tak niecodziennych okolicznościach przywitać się z panią dyrektor.
Dopełnieniem uruchomienia POSZ była ceremonia podpisania umów o praktyczną naukę zawodu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od 4 listopada ograniczenia w kursowaniu tramwajów w Katowicach

Jak przekazał Zarząd Transportu Metropolitalnego, zmiany obejmą działanie jedenastu linii tramwajowych Tramwajów Śląskich, które kursują na terenie sześciu miast GZM i trzech linii autobusowej komunikacji zastępczej. 

Wiadomo, kto będzie nowym prezesem CPK. Spółka podała nazwisko

Piotr Borys został powołany na stanowisko prezesa zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. 

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych

Kierowcy podróżujący autostradą A4 Katowice - Kraków mogą już korzystać z dwóch nowych Miejsc Obsługi Podróżnych - Rudno i Grojec. Obiekty wyposażono w parkingi dla samochodów osobowych, ciężarowych i autobusów, zaplecze sanitarne oraz strefy odpoczynku. Łączny szacowany koszt inwestycji wynosi około 60 mln zł netto.

Kiedy łożysko kulkowe wymaga wymiany? Sygnały ostrzegawcze w maszynach pracujących w trudnych warunkach

Przenośniki taśmowe, pompy odwadniające czy przekładnie napędowe pracują w kopalniach i zakładach przemysłowych często przez całą dobę. Pył, woda i zmienne obciążenia sprawiają, że ich podzespoły zużywają się szybciej niż w typowych warunkach. Szczególnie narażone na takie środowisko jest łożysko kulkowe, od którego zależy płynny ruch obrotowy. Jego awaria rzadko następuje nagle, bo zwykle poprzedzają ją objawy możliwe do wychwycenia podczas rutynowych obchodów. Najważniejsze z nich opisujemy w dalszej części artykułu, do której lektury zachęcamy.