Wujek: kombajn pracuje, akcja trwa

fot: Maciej Dorosiński

Akcja w ruchu Śląsk trwa już ponad tydzień

fot: Maciej Dorosiński

Kombajn, który wykorzystują ratownicy prowadzący poszukiwania dwóch górników zaginionych po wstrząsie w kopalni Wujek, posuwa się już równolegle do zaciśniętego chodnika. Wiertnica, która z powierzchni ma wykonać kilometrowej długości otwór, sięgnęła 74. metra.

Poinformował o tym w piątek (24 kwietnia) po południu rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, Wojciech Jaros.

W środę pod ziemią rozpoczął pracę kombajn chodnikowy mający wykonać nowy chodnik, którym specjaliści zamierzają dotrzeć do zaginionych. Po zwiezieniu urządzenia pod ziemię i zmontowaniu go w pobliżu rejonu akcji ratownicy dojechali do miejsca, w którym musieli już skręcić w prawo i zacząć wiercenie nowego chodnika. Chodnik ten przebiegnie w 50-metrowym pasie węgla - równolegle do dwóch istniejących wyrobisk.

- Drążąc nowy chodnik kombajn zakończył (drugi - PAP) skręt na wysokości 113. metra, licząc od początku wejścia do wyrobisk. Teraz pracuje już w linii prostej. Wiadomo, że do 174. metra wyrobiska centralnego, dokąd dotarli ratownicy przebierając ręcznie rumosz, i także dalej wyrobisko jest zaciśnięte - wskazał rzecznik KHW.

Po minięciu granicy 174. metra z nowego chodnika co kilkanaście metrów wykonywane będą ręcznie odwierty dla sprawdzenia, czy ratownicy minęli już zaciśnięte miejsce. Gdyby okazało się, że zaciśnięcie nie sięga do ściany i można wrócić do wyrobiska, z którego ruszył kombajn, tak się stanie. Kombajn od ściany dzieli obecnie niespełna 400 metrów.

W czwartek nad ranem od strony powierzchni ruszyła też wiertnica. Niezależnie od działań pod ziemią zdecydowano bowiem o wykonaniu pionowego odwiertu do rejonu, gdzie mogą znajdować się poszukiwani. Takim otworem powinno dać się opuścić kamerę dla oceny sytuacji, ew. podawać wodę i żywność.

Według wcześniejszych informacji najpierw wiercenie sięgnie 250 metrów - na tym odcinku (gdzie przeszkadzać może woda) osadzona zostanie rura o średnicy 311 mm. Niżej otwór będzie przechodził przez warstwę karbonu, gdzie możliwe są woda, kawerny (pustki), uskoki, skały o różnej twardości. Na tym odcinku osadzona będzie rura o średnicy 171 mm. Na końcu przewidziano rurę o średnicy 114 mm.

Otwór ma kończyć się w okolicy skrzyżowania chodnika podścianowego i przecinki (czyli wyjścia ze ściany). W tamtym rejonie - na podstawie ustaleń dotyczących ostatnich chwil przed wstrząsem - z dużym prawdopodobieństwem mogą znajdować się poszukiwani. Ze względu na zabudowane w ścianie i wokół niej urządzenia to też jedyne miejsce, gdzie jest możliwość dowiercenia się

W piątek rzecznik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi Miłosz Wika poinformował PAP, że ratownicy z kopalni Wujek poprosili tę spółkę o pomoc w poszukiwaniach zaginionych górników. W akcji może przydać się kamera Łódzkich Wodociągów - jedyne w Polsce urządzenie do telewizyjnej inspekcji studni głębinowych, które może pracować do głębokości tysiąca metrów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.