Wujek: cześć i chwała bohaterom (GALERIA)

fot: Maciej Dorosiński

16 grudnia 1981 r. w czasie pacyfikacji kopalni Wujek 9 górników zostało zastrzelonych przez ZOMO

fot: Maciej Dorosiński

+33 Zobacz galerię

Galeria
(36 zdjęć)

Od mszy świętej odprawionej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach rozpoczęły się w niedzielę (16 grudnia) uroczystości upamiętniające pacyfikację kopalni Wujek. Później obchody związane z 31. rocznicą tego wydarzenia przeniosły się pod Krzyż-Pomnik, gdzie odbył się apel poległych, a liczne delegacje złożyły kwiaty.

Na uroczystości przybyli przedstawiciele władz państwowych, regionalnych i lokalnych, przedstawiciele zarządów spółek górniczych i instytucji branżowych, związkowcy, dziesiątki mieszkańców regionu, a przede wszystkim rodziny górników, którzy 16 grudnia 1981 r. zostali zastrzeleni przez ZOMO.

Mszę świętą celebrował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc oraz śląscy biskupi i księża. Homilię wygłosił bp polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, który apelował o powrót do wiary w Boga i stosowanie ewangelicznej zasady zwyciężania zła dobrem.

- Zrywanie więzi z Bogiem kończy się dla ludzkości tragicznie; a tylko dzięki przyjęciu ewangelicznego prawa, by zło dobrem zwyciężać, na Wujku polało się mniej krwi - zaznaczył bp Guzdek, który wrócił do historii sprzed 31 lat, kiedy strajkujący górnicy w trudnych chwilach szukali oparcia w Bogu.

- W krąg ludzi kierujących się ewangelią wpisują się górnicy z kopalni Wujek. Nie ulękli się reżimu, bo słuchali słów, które wypowiedział Jezus: nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą - akcentował biskup polowy Wojska Polskiego, który w homilii odwołał się także do słów Jana Pawła II i Aleksandra Sołżenicyna.

Podczas mszy abp Skworc poświęcił tablicę upamiętniającą kilkadziesiąt tysięcy śląskich górników, wywiezionych po drugiej wojnie światowej do pracy przymusowej w ZSRR. Tablica ta ma zostać umieszczona w katowickiej Archikatedrze Chrystusa Króla, w kaplicy św. Barbary - obok tablicy poświęconej Dziewięciu z Wujka.

Po mszy uczestnicy uroczystości udali się pod Pomnik-Krzyż znajdujący się obok kopalni Wujek. Na miejscu czekali już kibice GKS-u Katowice, którzy skandowali m.in. "Cześć i chwała bohaterom".

Gości zebranych pod pomnikiem przywitał Stanisław Płatek, uczestnik strajku z 1981 r., a obecnie przewodniczący zarządu Społecznego Komitetu Pamięci Górników KWK Wujek.

Po wprowadzeniu głos zabrali lider ślasko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz oraz prezydent Katowic Piotr Uszok. Zebranych pobłogosławił także abp Damian Zimoń.

Po wystąpieniach odbył się apel poległych. Po odczytaniu nazwisk górników poległych w Wujku żołnierze oddali salwy honorowe. Później delegację zaczęły składać kwiaty pod pomnikiem. Jako pierwsze uczyniły to rodziny zamordowanych górników. Później kolejne wieńce złożyli m.in. minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, prezydent Katowic Piotr Uszok, przedstawiciele zarządów Katowickiego Holdingu Węglowego i Kompanii Węglowej oraz reprezentanci związków zawodowych.

W galerii: Uroczystości upamiętniające pacyfikację kopalni Wujek. Katowice, 16 grudnia 2012 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.