Wujek: akcja w ruchu Śląsk potrwa jeszcze wiele godzin

fot: Maciej Dorosiński

Akcja jest prowadzona w ścianie nr 7 w pokładzie 409 na poziomie 1050

fot: Maciej Dorosiński

- Ratownicy, aby dotrzeć do początku ściany będą musieli pokonać 500 m, aby dotrzeć do jej końca 750 m. Póki co przeszli 160 m - takie informacje ws. akcji ratowniczej prowadzonej w ruchu Śląsk kopalni Wujek przekazał w sobotę (18 kwietnia) popołudniu Wojciech Jaros, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego, do której to spółki należy kopalnia.

- Zgodnie ze wskazaniem zespołu ekspertów, który rano prowadził naradę, aby określić optymalny sposób jak najszybszego dotarcia do rejonu, gdzie mogą prawdopodobnie znajdować się poszukiwani górnicy, do drugiego wyrobiska weszły dwa zastępy ratowników. Jeden z nich pracuje, a drugi zabezpiecza - mówił na popołudniowym briefingu rzecznik.

Rzecznik KHW zaznaczył, że najprawdopodobniej ratownicy będą musieli ręcznie przebierać obwał. Ponadto będę musieli zbudować tzw. chodnik ratowniczy, który pozwoli im się przemieszczać oraz ewakuować poszkodowanych.

- Niestety to znaczy, że nadzieje, że uda się stosunkowo szybko tam dotrzeć, są raczej słabe i musimy się liczyć z tym, że to na pewno jest bardzo wiele godzin akcji przed nami - podkreślił Jaros.

Rzecznik wyjaśnił, że w drugim wyrobisku obwał i zaciśnięcie spągu zaczyna się mniej więcej na tej samej wysokości, co w pierwszym wyrobisku. Jednak, aby to stwierdzić ratownicy muszą tam dotrzeć. 

Na razie nie zdecydowano, w którym z wyrobisk będzie wykonywany chodnik ratowniczy. Specjaliści ocenią, które rozwiązanie da większy efekt. Jak zapowiedział Jaros kolejne zebranie zespołu ekspertów jest zaplanowane na godz. 10.00 w niedzielę (19 kwietnia). 

Zaznaczył też, że ratownicy cały czas korzystają z aparatów tlenowych pomimo tego, że w wyrobisku, w którym działają jest wystarczająca ilość tlenu do oddychania. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?