WUG: Świętujmy Barbórkę, ale z refleksją
W tym roku w całej branży zginęło już 21 osób, z czego 15 w kopalniach węgla kamiennego.
- Święto to zawsze obchodzimy uroczyście, acz z głęboką refleksją. Górniczemu trudowi należy się szacunek i pamięć o trudzie, niebezpieczeństwie, na które zawsze są narażeni górnicy – mówił prezes WUG podczas uroczystej akademii barbórkowej, organizowanej przez tę najważniejszą w branży górniczej instytucję.
Buchwald nawiązał do ubiegłorocznej katastrofy w kopalni Halemba, gdzie zginęło 23 górników. Dochodzenie wykazało, że do tragedii doprowadziły ludzkie błędy i zaniedbania. - Po dziś dzień ta rudzka tragedia napawa wielkim smutkiem. Pragnę, aby dzisiejszy dzień był również dniem refleksji i wspomnienia poległych górników. Ponadto: przestrogą dla często nieodpowiedzialnych decyzji przedsiębiorców – powiedział.
WUG nadzoruje eksploatację we wszystkich ponad 4,5 tys. zakładów górniczych w Polsce, zatrudniających łącznie ok. 180 tys. pracowników (w tym przeszło 120 tys. w kopalniach węgla kamiennego). Oprócz kopalń węgla kamiennego, rud miedzi oraz rud cynku i ołowiu, są to m.in. kopalnie odkrywkowe i otworowe.
W ubiegłym roku w całym górnictwie zginęło 48 osób, a 23 odniosło ciężkie obrażenia, z czego w kopalniach węgla kamiennego zginęło 44 górników, a 16 uległo ciężkim wypadkom. Choć mniej górników straciło życie, ogólna liczba wypadków wzrosła – w całym górnictwie o 9,3 proc., w górnictwie węgla kamiennego (łącznie w kopalniach i firmach usługowych) o 9 proc.
Do końca października w kopalniach doszło do 2791 wypadków przy pracy, z czego 2099 w kopalniach węgla kamiennego. Rok wcześniej wypadków było odpowiednio 2554 i 1925. W całym ubiegłym roku doszło w górnictwie do 3067 wypadków, z czego do 2320 w kopalniach węgla. Górnictwo wciąż należy, obok m.in. transportu i budownictwa, do najbardziej niebezpiecznych branż.
Podczas barbórkowych obchodów w obchodzącym w tym roku swoje 85-lecie WUG-u prezes Buchwald wymieniał działania urzędu na rzecz poprawy bezpieczeństwa w kopalniach. Zapewnił, że bezpieczeństwo pracy załóg górniczych to priorytet działalności organów nadzoru górniczego.
- Mimo nieustannych starań i notowanego spadku wypadkowości, obecny stan bezpieczeństwa pracy w zakładach górniczych wciąż pozostaje niezadowalający. Dlatego staramy się głośno mówić o wypadkach w zakładach górniczych w całym kraju. Liczę, że są one przestrogą dla wszystkich, pracujących w tak niełatwych przecież warunkach – mówił Buchwald.
Wskazał na potrzebę zachowania równowagi pomiędzy wymogami rentowności a koniecznością zapewniania bezpiecznych warunków pracy w zakładach górniczych. Opowiedział się za wzrostem nakładów na bezpieczeństwo w spółkach węglowych.
- Chciałbym, aby nakłady, które górnictwo musi ponosić na bezpieczeństwo, było o wiele, wiele większe. Spółki węglowe rocznie przeznaczają na to dość już znaczące kwoty, ale znając realia kopalń i skalę zagrożeń, uważam, że wciąż jest to minimum tego, co jest potrzebne – powiedział PAP Buchwald.
Urzędy górnicze stale kontrolują, czy w kopalniach przestrzegane są zasady bezpiecznej pracy. Jak mówił prezes, ostatnio nadzór górniczy kładzie większy nacisk na kontrole problemowe, rekontrole (sprawdzające, czy wykonano zalecenie poprzednich) i inspekcje prowadzone wymiennie przez pracowników różnych urzędów okręgowych.
Od początku roku do końca października nadzór górniczy 1564 razy wstrzymał prowadzenie robót lub pracę urządzeń w kopalniach. Wobec winnych nieprawidłowości wszczęto 185 postępowań i nałożono 1220 mandatów. Najczęściej zatrzymywane były niesprawne lub źle użytkowane urządzenia transportowe.
Wśród najważniejszych przyczyn wypadków nadzór górniczy wskazuje nieskuteczną ocenę i profilaktykę zagrożeń, złą organizację pracy, przebywanie pracowników w miejscach niedozwolonych, brak prawidłowego nadzoru, niezgodną z przepisami obsługę maszyn i urządzeń, niedostosowanie technologii do potrzeb oraz niewystarczające szkolenia.
Buchwald poinformował, że jeżeli poprosi o to strona ukraińska, eksperci polskiego nadzoru górniczego są gotowi włączyć się w wyjaśnianie przyczyn niedawnej katastrofy w kopalni węgla kamiennego im. Zasiadki w Doniecku (wschodnia Ukraina), gdzie w wyniku serii wybuchów metanu zginęło w ostatnich dwóch tygodniach 106 górników.