WUG podpatruje niemieckie rozwiązania w bezpiecznym transporcie
fot: Jarosław Galusek
Zgodnie ze strategią WUG do 2014 roku liczba wypadków powinna zmniejszyć się o 25 proc
fot: Jarosław Galusek
Mniej wypadków związanych z transportem ludzi i materiałów pod ziemią. To jest priorytetowe zadanie nadzoru górniczego w 2011 r. Z tym zagadnieniem była związana wizyta delegacji RAG Mining Solutions, która spotkała się z kierownictwem departamentów Wyższego Urzędu Górniczego i reprezentantami okręgowych urzędów górniczych – dowiedział się portal nettg.pl od Jolanty Talarczyk, rzecznika prasowego WUG. W czasie rozmów przedstawiono niemieckie rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa w transporcie.
- Ubiegłoroczny wzrost wypadków związanych z transportem jest o tyle niezrozumiały, że nic takiego w kopalniach się nie stało, co mogłoby to zjawisko uzasadniać. Wręcz przeciwnie. Systemy transportowe w ostatnich latach znacznie unowocześniono. Spółki węglowe przeznaczyły na to spore nakłady inwestycyjne – podkreśla Józef Koczwara, dyrektor Departamentu Energomechanicznego WUG.
Należy wspomnieć, że w ubiegłym roku tego typu wypadki stanowił ponad 17 procent wszystkich nieszczęśliwych zdarzeń podczas pracy w górnictwie węgla kamiennego. Dlatego nadzór górniczy szuka skuteczny rozwiązań w zakresie poprawy bezpieczeństwa pracy w górnictwie. 31 stycznia br. w Wyższym Urzędzie Górniczym gościła trzyosobowa delegacja RAG Mining Solutions, pod kierownictwem prezesa zarządu dr Martina Junkera. Podczas spotkania z kierownictwem departamentów WUG i reprezentantami okręgowych urzędów górniczych przedstawiono niemieckie rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa w transporcie. Goście zapewniali, że ujednolicenie i koordynacja są sposobem na zmniejszenie liczby wypadków. Zaprezentowano także niemiecki systemy przeciwpożarowy i ratowniczy oraz magazynowanie i logistyki. Przebieg obrad moderował Wojciech Magiera, wiceprezes WUG.
Według RAG na radykalne zmniejszenie wypadkowości mają szereg działań, do których należy zaliczyć: uświadomienie pracownikom, że za stan bezpieczeństwa w zakładzie odpowiada każdy zatrudniony oraz przedsiębiorca, a koszty wypadków obciążają przedsiębiorstwo, w którym są zatrudnieni, zwiększenie ilości szkoleń w obiektach rzeczywistych czyli w warunkach, z jakimi będą spotkali się na swoich stanowiskach pracy, projektowanie układów transportowych już na etapie przygotowania pola do eksploatacji, projektowanie i utrzymanie wyrobisk transportowych o przekroju 25 m2- 30 m2 (w Polsce są one znacznie mniejsze).
Ponadto według niemieckich ekspertów istotne znaczenie ma unifikacja, standaryzacja maszyn, urządzeń i układów transportowych, co umożliwia ograniczenie prac przeładunkowych i zwiększenie mobilności załogi, prowadzenie bieżcego monitoringu stanu technicznego eksploatowanych maszyn i urządzeń oraz usunięcie pracowników z miejsc niebezpiecznych (np. przesypów) poprzez monitoring i dbałość o stan techniczny urządzeń.
Warto także zwrócić uwagę na utworzenie oddziałów typowo transportowych, którego obszar działania zaczyna się na magazynie i kończy w przodku, tzw. supply chain i powierzenie kierownictwa odziałem transportowym specjaliście o odpowiednim wykształceniu, tj. inżynierowi ds. transportu.
O tym, że rozwiązania stosowane w niemieckim górnictwie są skuteczne świadczą wskaźniki wypadkowości. W 2010 r. w niemieckim górnictwie zdarzył się 1 wypadek śmiertelny, a współczynnik liczby wypadków na jeden milion przepracowanych godzin wynosił 4,6 i był znacznie niższy niż dla całego niemieckiego przemysłu (15). W 1960 r. w niemieckim górnictwie życie straciło 416 osób, a wspomniany wskaźnik był obrazowany liczbą 95.