To współdziałanie nie jest w gruncie rzeczy niczym nowym. Pierwsze porozumienie, pomiędzy WUG a PIP, zostało nawiązane przed dziewięcioma laty. W ubiegłym roku – na wspólnym spotkaniu we Wrocławiu – zaangażował się w nie również Urząd Dozoru Technicznego.
– W uzgodnionym wówczas porozumieniu nakreśliliśmy zakres ścisłej współpracy kontrolnej między naszą „trójką”. Jednocześnie uznaliśmy, że – wobec realiów życia codziennego, niosących ustawiczne zmiany – reguły te będą dopracowywane podczas regularnych, corocznych, roboczych spotkań. I temu służyła bełchatowska narada – mówi Piotr Buchwald, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.
W górnictwie – z mocy Kodeksu pracy – aktywność PIP ogniskuje się na kontrolach prawidłowości relacji przedsiębiorca–pracownik.
Trzy spojrzenia
– Pole działania Państwowej Inspekcji Pracy – wyjąwszy kontrole pod ziemią – jest więc o wiele szersze od nadzoru górniczego. Instytucja ta jest szczególnie predestynowana do „prześwietlania” prawidłowości działania okołogórniczych firm usługowych. Ale i w samym sektorze wydobywczym jej prymat jest między innymi widoczny w takich obszarach, jak dobór ludzi, zatrudnianych do pracy pod ziemią i sprawdzanie stopnia ich profesjonalnego przygotowania do zawodu. Dla odmiany w wysoce specjalistycznej, kontrolnej pieczy Urzędu Dozoru Technicznego – poza sprzętem, bezpośrednio stosowanym w ruchu zakładu górniczego – znajdują się, powierzchniowe na ogół, urządzenia w kopalniach, czyli, przykładowo, zbiorniki ciśnieniowe, suwnice, itp. – tłumaczy tę wypracowaną rozdzielność kontrolnych ról Piotr Buchwald.
Ekspercki zespół
W spojrzeniu na współpracę wszystkich trzech instytucji kontrolnych w obszarze górnictwa prezes WUG akcentuje zwłaszcza okoliczność, że chodzi w niej o wzajemne uzupełnianie się. Jednym z głównych ustaleń bełchatowskiego spotkania było postanowienie o powołaniu – liczącego do 10 osób – eksperckiego zespołu roboczego. Jednym z jego głównych zadań będzie właśnie wskazywanie na dalsze pola tej uzupełniającej się aktywności. Jest to szczególnie ważne w kontekście ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i jej spodziewanej nowelizacji. Wielu przedsiębiorców narzeka, że na co dzień są „gnębieni” wielością rozmaitych kontroli.
– W górnictwie bywają, oczywiście, wyjątkowe zdarzenia i sytuacje, wymagające natychmiastowych reakcji inspektorów nadzoru górniczego. Generalnie jednak – tej prawdy dowodzi praktyka ostatnich lat działalności WUG – rezygnujemy z tego rodzaju szybkich, doraźnych „desantów” inspekcyjnych. Uznałem, że takie podejście nie przynosi merytorycznie istotnych wartości. Przedkładam nad nie całościowe inspekcje, które przynoszą zdecydowanie pełniejszy obraz stanu bezpieczeństwa w kontrolowanych podmiotach – mówi Piotr Buchwald.
Obok inspektorów nadzoru górniczego w takich właśnie całościowych kontrolach uczestniczą przedstawiciele PIP i UDT.
– Nawzajem respektujemy następnie wspólne ustalenia – podkreśla Buchwald.
JSW Koks podlicza trzy dekady certyfikowanych standardów zarządzania
W 2026 roku przypada 30-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Jakością w JSW Koks oraz 15-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Energią. Wieloletnie utrzymywanie certyfikowanych systemów zarządzania oraz ich regularna recertyfikacja potwierdzają zgodność funkcjonowania spółki z międzynarodowymi normami oraz zachowanie najwyższych standardów zarządzania - podkreśla JSW Koks.