W ciągu siedmiu miesięcy nastąpiło znaczne obniżenie bezpieczeństwa i dyscypliny pracy w ruchu podziemnych zakładów górniczych – podkreśla Piotr Buchwald.
Wyniki badań przyczyn i okoliczności wypadków wskazują na zaniedbania w organizacji pracy, obniżenie dyscypliny, brak analizy ryzyka zawodowego, zwłaszcza podczas poruszania się w wyrobiskach, gdzie prowadzony jest ruch maszyn i urządzeń oraz jednocześnie na brak skutecznego nadzoru ze strony osób dozoru i kierownictwa ruchu nad wykonywanymi pracami i nad podległymi pracownikami, a w szczególności na tolerowaniu niebezpiecznych zachowań i obecności pracowników w miejscach o znacznym potencjalnym zagrożeniu zarówno ze strony niezabezpieczonego ociosu i stropu jak również pracujących maszyn i urządzeń - alarmuje prezes WUG i żąda od szefów spółek węglowych pilnej poprawy sytuacji.
W jego ocenie, większość tegorocznych wypadków spowodowały nie siły natury, ale m.in. ludzkie błędy i zła organizacja pracy. Prezes Buchwald domaga się od zarządzających górnictwem podjęcia zdecydowanych działań, które będą sprzyjać ograniczaniu wypadkowości. W środę wystosował do nich pismo w tej sprawie.
Najgorzej w podziemnym transporcie
Inspektorzy urzędów górniczych wskazują m.in. na zaniedbania przy przestrzeganiu procedur poruszania się górników w wyrobiskach, gdzie pracują maszyny i urządzenia. Dotyczy to przede wszystkim pracy urządzeń transportowych.
A właśnie w podziemnym transporcie notuje się najwięcej śmiertelnych wypadków. Ze statystyk WUG wynika, że od początku tego roku w związku z transportem oraz ruchem maszyn i urządzeń doszło do siedmiu wypadków śmiertelnych; pięć z nich miało miejsce na drogach kopalnianej kolei podziemnej. Siedem osób odniosło ciężkie obrażenia.
Ponadto w kopalniach doszło do trzech wypadków śmiertelnych i jednego ciężkiego, których przyczyną było oderwanie się skał ze stropu lub odspojenie się brył z ociosu.
Poprawić organizację i dyscyplinę
WUG postuluje, aby odpowiedzialne za bhp służby kopalń podjęły wszechstronne działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa. Chodzi przede wszystkim o to, by znaleźć sposób na podniesienie wiedzy, świadomości i dyscypliny zarówno wśród górników, jak i pracowników dozoru.
Działania te powinny koncentrować się na:
- analizie liczby osób dozoru ruchu nadzorujących roboty na każdej zmianie, w poszczególnych oddziałach zarówno wydobywczych, robót przygotowawczych, likwidacyjnych jak i pomocniczych w stosunku do zatrudnionej liczby pracowników i przy uwzględnieniu liczby stanowisk i miejsc pracy, ich położeniu oraz występujących zagrożeń,
- ocenie jakości i tematyki prowadzonych okresowych szkoleń, stosowanie nowoczesnych aktywnych metod szkoleniowych wymuszających czynne uczestnictwo osób szkolonych,
- propagowaniu zachowań sprzyjających bezpieczeństwu, stosowanie nowoczesnych form audiowizualnych - plakaty, piktogramy, tablice oraz zdecydowanym informowaniu i ostrzeganiu o zachowaniach niebezpiecznych, będących potencjalnymi przyczynami wypadków,
- poświęceniu więcej czasu na prowadzenie szkoleń bhp, informowaniu o zaistniałych wypadkach przy podziale prac, odpowiednio dostosowanych do rodzaju i specyfiki danego oddziału,
- analizie skuteczności działania służb bhp , nadzorujących systemy zarządzania oraz zakładowych i oddziałowych społecznych inspektorów pracy,
- badaniu predyspozycji osobowych pracowników nowoprzyjętych pod kątem możliwości zatrudnienia ich na stanowiskach i w oddziałach o podwyższonym stopniu ryzyka zawodowego,
- powtórnej analizie ryzyka dla stanowisk pracy i miejsc, w których doszło do wypadków
- odpowiednim doborze pracowników w zespołach, oraz na indywidualnych stanowiskach uwzględniającym ich przygotowanie i cechy psychomotoryczne do wykonywania pracy górniczej,
- przeanalizowaniu istniejących instrukcji i technologii robót pod kątem ich czytelności i zwięzłości przy uwzględnieniu doświadczenia praktycznego przodowych zespołów,
- analizie cyklów produkcyjnych ścian, przodków z uwzględnieniem zapewnienia potrzebnego czasu na przeglądy, naprawy urządzeń.
Według WUG, od początku roku do końca lipca w całym polskim górnictwie doszło łącznie do 1886 różnych wypadków, z czego 1432 w kopalniach węgla kamiennego; poszkodowanymi w 284 z nich byli pracownicy zatrudnionych w kopalniach prywatnych firm usługowych. 21 wypadków miało miejsce w górnictwie kopalin pospolitych.