Wspomnienie o Władysławie Stasiaku: W kopalniŚląsk\" zwięźle pytał, jak pomóc górnikom
fot: Krystian Krawczyk
Władysław Stasiak (1966-2010), szef Kancelarii Prezydenta RP, dopytywany przez dziennikarzy, czy, kiedy i na jak długo prezydent Lech Kaczyński ogłosi żałobę narodową w związku z tragedią w kopalni Śląsk,odpowiedział: - Zwyczajnie, po ludzku tak naprawdę już od kilku godzin Polacy przeżywają żałobę narodową
fot: Krystian Krawczyk
Władysława Stasiaka, który 18 września zeszłego roku, w dniu katastrofy górniczej w kopalni "Wujek - Śląsk" jako szef Kancelarii prezydenta RP przyjechał na miejsce tragedii, wspomina Stanisław Gajos, prezes KHW:
- W sztabie akcji ratowniczej pan minister Stasiak znalazł się już po zakończeniu tej jej fazy, która była podporządkowana wydostaniu na powierzchnię poszkodowanych górników. Z map zorientował się w miejscu tragedii i pytał krótko, zwięźle, niezwykle rzeczowo. Szczególnie dopytywał o przebieg akcji ratowniczej, o bieżącą sytuację. Nade wszystko interesowało Go, co z ludźmi, co jeszcze można zrobić, żeby im pomóc. Późniejszy bieg zdarzeń dowiódł, że Jego deklaracje w szybkim czasie znalazły potwierdzenie w rzeczywistych działaniach Prezydenta RP i Jego kancelarii - wspomina nadzwyczajne okoliczności tamtego spotkania z Władysławem Stasiakiem Stanisław Gajos, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego.
Prosto ze sztabu akcji pojechał do szpitali, aby tam zapoznać się ze stanem ciężko rannych górników i potrzebach związanych z udzielaniem im pomocy. Po powrocie, dopytywany przez dziennikarzy, czy, kiedy i na jak długo prezydent Lech Kaczyński ogłosi żałobę narodową w związku z tragedią w ,,Śląsku", Stasiak odpowiedział spontanicznie: - Zwyczajnie, po ludzku tak naprawdę już od kilku godzin Polacy przeżywają żałobę narodową.