Wspólne zakupy gazu nie rozwiązałyby problemu

fot: pgnig

gaz wprowadzony do tego systemu musi być uszlachetniony i uzdatniony

fot: pgnig

Gdyby powstała unijna agencja ds. zakupów gazu od Rosji, mogłoby to nawet zwiększyć zależność UE od rosyjskiego paliwa - uważa Georg Zachmann z think tanku Bruegel. Jego zdaniem mogłoby to powstrzymać firmy od kupowania gazu z alternatywnych źródeł.

- Pomysł wspólnych europejskich zakupów gazu i agencji do tego celu jest dyskutowany od dawna. Francja bardzo popierała ten pomysł, a także Polska i inne kraje, podczas gdy Niemcy były dosyć krytyczne - powiedział PAP ekspert brukselskiego think tanku. - Nie mogę powiedzieć, że taki pomysł jest kompletnie nierealistyczny, ale z gospodarczego punktu widzenia moją największą obawą jest to, że nie rozwiązuje on najważniejszego problemu, jakim jest krótkoterminowa zależność od dostaw z Rosji - ocenił Zachmann.

Wyjaśnił, że chodzi o zdolność Unii do szybkiego zastąpienia ilości gazu importowanego z Rosji.

- To, czego nie potrzebujemy, to więcej politycznych kontraktów importowych z Rosją, czy innego politycznego zaangażowania - dodał.

Jego zdaniem niektórym krajom pomysł wspólnych zakupów nie podoba się ze względu na jego "dystrybucyjny efekt".

- Obecnie Gazprom patrzy na każdy rynek indywidualnie. Sprawdza, na ile jest konkurencyjny; jeśli nie ma konkurencji na rynku, liczy wysokie ceny za gaz. Jeśli jest konkurencja na rynku, proponują dużo niższe ceny. I tak ceny w Europie znacznie się różnią. Niemcy płacą znacznie mniej niż Łotysze czy Litwini - powiedział Zachmann.

Jak zauważył, przy wspólnych zakupach cena ukształtowałaby się pomiędzy tym co płacą Niemcy, którzy mogą mieć alternatywne dostawy z Holandii, Północnej Afryki, czy Norwegii, a ceną dla Litwinów, którzy mogą otrzymywać gaz tylko z Rosji.

- Cena wzrosłaby więc dla Niemiec i byłaby niższa dla innych części Europy. Sądzę więc, że dlatego Niemcy nie są skłonne iść tą drogą.

Wśród praktycznych argumentów przeciwko takiemu rozwiązaniu wymienił prawdopodobną nieefektywność politycznej agencji ds. wspólnych zakupów w przewidywaniu popytu i biurokrację. Taka agencja, jego zdaniem, przekształciłaby ryzyko dla uczestników rynku z komercyjnego w polityczne.

- Mogłoby się to skończyć tym, że kupowalibyśmy coraz więcej gazu od Rosji. Nikt nie będzie kupować go z Norwegii czy z Północnej Afryki po prostu dlatego, że firmy będą obawiały się, że może agencja wynegocjuje duże ilości (rosyjskiego gazu) przy korzystnej cenie - stwierdził ekspert.

Jego zdaniem gdyby taka agencja zajmowałaby się tylko zakupami rosyjskiego gazu, paradoksalnie mogłoby to zwiększyć zależność UE od paliwa z importowanego z tego kierunku.

Odnosząc się do nadziei UE pokładanych w gazie importowanym ze Stanów Zjednoczonych, powiedział, że jego zdaniem USA mogą być dużym eksporterem gazu LNG, ale co najmniej rok zabierze rozwinięcie zdolności eksportowych poprzez rozbudowę infrastruktury skraplania gazu w USA.

- Europa ma zdolności importowe, może sprowadzić do 190 mld metrów sześc. gazu LNG (rocznie), co przekracza aktualny import z Rosji - zaznaczył Zachmann.

Wskazał jednak, że USA wolałyby budować terminale LNG na wybrzeżu Pacyfiku, bo ceny w basenie Pacyfiku są znacznie wyższe, nie w basenie Atlantyku. Jego zdaniem ceny LNG z USA byłyby zbliżone do ceny gazu z Rosji, bo chociaż amerykański gaz jest tani, to proces skraplania jest kosztowny, jak również transport, więc finalne ceny w Europie "nie spadłyby dramatycznie".

We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że Polska proponuje sześć filarów europejskiej unii energetycznej - m.in. wspólne negocjowanie nowych kontraktów z zewnętrznymi dostawcami. Wcześniej Tusk mówił, że gdyby kraje Unii zdecydowały się wspólnie kupować od Rosji gaz, a dopiero potem dzielić surowiec między siebie, to nikt, także Moskwa, nie mógłby lekceważyć takiego klienta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.