Wrochna: największym wyzwaniem w dialogu z KE ws. atomu jest czas

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna ocenia, że największym wyzwaniem w dialogu z Komisją Europejską o zgodzie na pomoc publiczną dla elektrowni jądrowej jest czas. W piątek KE wydała tzw. decyzję otwierającą w tej sprawie.

Tego typu postępowania trwają 18-24 miesiące od momentu wydania decyzji otwierającej, a od zgody Komisji zależą inne decyzje do podjęcia w Polsce - powiedział Wrochna w poniedziałek podczas kongresu Powerpol w Warszawie. Jak przypomniał, od pozytywnej decyzji Komisji zależy np. dokapitalizowanie spółki Polskie Elektrownie Jądrowe kwotą ok. 60 mld zł z budżetu państwa.

- Bez decyzji KE nie będziemy mogli podnieść kapitału, czyli pewne inwestycje na czas nie będą mogły być zrealizowane - wyjaśnił pełnomocnik.

Jak podkreślił, to, że Komisja w decyzji otwierającej zgłasza zastrzeżenia i stawia stronie polskiej pytania, nie oznacza, że “nie każde zadane pytanie musi oznaczać problem dla elektrowni i systemu wsparcia“.

Wojciech Wrochna zaznaczył, że dla strony polskiej istotne jest to, aby produkcja elektrowni jądrowej nie była w sposób istotny ograniczana, czyli to, jak kształtować rynki energii, aby produkcja elektrowni jądrowej mogła na nich znaleźć miejsce.

W opublikowanej w piątek decyzji otwierającej Komisja zgłosiła szereg wątpliwości wobec polskiego wniosku o zatwierdzenie pomocy publicznej dla pierwszej elektrowni jądrowej. Polski rząd zawnioskował o zgodę na dwustronny kontrakt różnicowy (CfD), dokapitalizowanie inwestora, czyli spółki PEJ, oraz objęcie gwarancjami Skarbu Państwa całego długu.

Komisja wskazała np., że proponowany kształt CfD nie zachęca do reagowania na sygnały rynkowe, tzn. obejmuje całą produkcję elektrowni, nie zniechęcając do jej ograniczenia w okresach wysokiej podaży, ani nie zachęcając do jej zwiększenia w okresach wysokiego popytu.

Zauważyła też m.in., że PEJ jest w 100 proc. państwowa i nie ma żadnej gwarancji, że w przyszłości nie zostanie przejęta przez inny kontrolowany przez państwo podmiot, co by prowadziło - w ocenie KE - do powiększenia konsolidacji sektora.

Według Komisji na obecnym etapie nie da się wykluczyć, że wybór PEJ na inwestora i operatora nie jest najbardziej efektywnym rozwiązaniem jeśli chodzi o wysokość publicznego wsparcia.

Wniosek o zatwierdzenie wsparcia publicznego dotyczy budowy przez Polskie Elektrownie Jądrowe z konsorcjum Westinghouse-Bechtel pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Zgodnie z ostatnimi deklaracjami rządu, początek komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku planuje się na 2036 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unijny plan elektryfikacji się nie uda? Jest analiza

Kierunek zmian wskazany w przedstawionym przez Komisję Europejską planie działania na rzecz elektryfikacji jest właściwy, ale można wątpić w realizację zakładanego w nim tempa wzrostu udział energii elektrycznej w całkowitym zużyciu energii - wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 43 - prof. Robert Krzysztofik | Geograf społeczno-ekonomiczny

O transformacji regionu rozmawiamy z profesorem Robertem Krzysztofikiem, dyrektorem Instytutu Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pytamy dlaczego transformację warto przede wszystkim uważnie obserwować i mądrze nią kierować, oraz na ile plany przygotowane kilka lat temu zachowają aktualność za dekadę lub dwie.

Przedsiębiorcy: To najtrudniejsze czasy do prowadzenia biznesu

Większość, bo 86 proc., polskich przedsiębiorców obawia się o przyszłość swojego biznesu, a 36 proc. uważa, że nie przetrwa kolejnej dekady - wynika z badania CRIF "Banking on Banks 2026. Usługi finansowe w czasach niepewności".

Wrogów górnictwa informuję: Bez pracy górników nie mielibyście smartfonów czy komputerów

Lubię odwiedzać górnicze muzea czy skanseny, bo lubię swój zawód i lubię historię górnictwa. A historia techniki górniczej to moje hobby i staram się czytać i oglądać wszystko, co się da. Nie jestem w tym osamotniony, bo rozwój górnictwa i maszyn górniczych to kawał historii ludzkiej cywilizacji.