WOŚP: Wagon z węglem pojechał do Kołobrzegu

Owsiak KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Joanna i Adam Góralscy z radością przyjęli informację o wyniku licytacji wagonu z węglem. W tej sytuacji Jerzy Owsiak musiał zamówić dla siebie kolejny

fot: Kajetan Berezowski

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała ponad 37 mln zł na rzecz dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. Na Śląsku kwota ta sięgnęła prawie 2 mln zł.

 

Za sumę 7.100 zł zlicytowany został na internetowej giełdzie wagon wypełniony jedną toną węgla. Przekazał go w darze Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy Katowicki Holding Węglowy.


– Będzie dla nas wspaniałą pamiątką XIX Finału WOŚP. W ubiegłym roku udało się nam wylicytować wagon tramwajowy. Teraz będziemy mieli do kolekcji prawdziwy wagon do transportu węgla – nie kryła radości Joanna Góralska z Kołobrzegu.


Wraz ze swym małżonkiem Adamem dzień po dniu przebijała kolejne oferty, aż w końcu postawiła na swoim.


Zwycięzcy licytacji przyznali, że przez dwa tygodnie towarzyszyli na zmianę własnemu dziecku podczas leczenia szpitalnego w oddziale, gdzie wykorzystywany był sprzęt zakupiony przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.


– Jak się ma za sobą takie doświadczenia, to wówczas człowiek innymi oczyma spogląda na rzeczywistość. Będziemy towarzyszyć Orkiestrze także w kolejnych finałach, może się nam w przyszłości trafi cały szyb jakiejś kopalni – zażartował Adam Góralski.


Jak narodził się pomysł przekazania wagonu na rzecz WOŚP i skąd pochodzi wydobyty węgiel, zdradził Sławomir Mrówka, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w KHW.


– To była nasza spontaniczna odpowiedź na apel Jerzego Owsiaka, a węgiel wydobyli górnicy kopalni Wujek – wyjaśnił krótko.


Tymczasem pierwszy dyrygent Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy poprosił gorąco kierownictwo Katowickiego Holdingu Węglowego o drugi taki wagon. Jak tłumaczył, miałby on stanąć w centrum wolontariatu Orkiestry. Według zapewnień dyrektora Mrówki, niebawem prośba zostanie spełniona.


Zlicytowano także wierną kopię „szoli” z kopalni Guido, którą w dniu XIX Finału WOŚP Jerzy Owsiak w sposób magiczny przeniósł się z podziemi zabrzańskiej kopalni do Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie.


Tym razem triumfatorem licytacji był sam... Jerzy Owsiak i jego asystent Jacek Stachera. Za „szolę” zapłacili 1000 zł. Ponadto szmaciana piłka, którą uszył osobiście Gerard Cieślik, trafiła do Danii, a malucha za ponad 3 tys. zł kupił Grzegorz Romaniec z Warszawy.


Ostateczna kwota zgromadzona podczas XIX finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie jest jeszcze znana i zostanie podana do wiadomości 8 marca br.


– Za nami jeden z najbardziej udanych finałów. Wszystko poszło bez jakichkolwiek przeszkód, atmosfera była wyjątkowa. Zawsze byłem zafascynowany Śląskiem, podziwiałem trud górniczej roboty – dodał Jerzy Owsiak, przywołując w pamięci II finał WOŚP, który miał miejsce w Spodku. – Od tego czasu wszystko się diametralnie zmieniło.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.