Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Wokanda: górnicza spółka nie będzie apelowała od wyroku

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nie można karać spółki za przestępstwa popełnione przez jej prezesa lub wiceprezesów - orzekł Sąd Najwyższy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sprawa wytoczona dwóm liderom związku Sierpień 80, którzy przed pięciu laty podczas konferencji prasowej mówili, że "górnictwem rządzi mafia", nie trafi ponownie do sądu. Górnicza spółka wycofała apelację od wyroku uniewinniającego związkowców od zarzutu zniesławienia.

O decyzji Kompanii Węglowej w tej sprawie poinformował w środę PAP rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, która przejęła kopalnie Kompanii, Tomasz Głogowski. Wycofanie z sądu odwołania od wyroku oznacza definitywne zakończenie sprawy, ciągnącej się od 2011 r.

Prywatny akt oskarżenia skierował do sądu ówczesny zarząd Kompanii Węglowej, który uznał słowa związkowców za "nieprawdziwe, nierzetelne, pomawiające i oszczercze". Od 1 maja w miejsce Kompanii działa Polska Grupa Górnicza. W końcu maja tego roku zarząd PGG oświadczył, że złożona z inicjatywy "starej" Kompanii apelacja powinna zostać cofnięta, czego efektem jest decyzja o wycofaniu sprawy z sądu.

Wcześniej odbyły się dwa procesy. W pierwszym, we wrześniu 2014 r., sąd uznał, że lider Sierpnia 80 Bogusław Ziętek i działacz związku w Kompanii Marceli Murawski pomówili byłe kierownictwo spółki i wymierzył im po 9 tys. zł grzywny. Obrona zaskarżyła tamto orzeczenie. W końcu marca tego roku zapadł kolejny wyrok, w którym sądu uznał, iż związkowcy nie popełnili przestępstwa zniesławienia. Od tego wyroku w maju odwołała się Kompania, co wywołało oburzenie związkowców. Przedstawiciele PGG wskazywali w odpowiedzi, że apelacja nie była inicjatywą zarządu PGG, a Grupa nie chce już ścigania związkowców.

Powodem skierowania sprawy do sądu w 2011 r. były słowa wypowiedziane przez związkowców podczas konferencji prasowej. Działacze mówili m.in., że "polskim górnictwem rządzi mafia, dotyczy to zarówno Kompanii Węglowej, jak i innych spółek węglowych". "Dochodzi do sytuacji przestępczych, związanych z rozstrzyganiem przetargów, i układów mafijnych, które posługując się metodami typowymi dla mafii, decydują o tym, kto rządzi polskim górnictwem" - dodali. Zarzucili władzom KW, że dochodzi w niej do kradzieży węgla.

Ówcześni szefowie KW uznali słowa związkowców za nieprawdziwe; zarząd uznał, że mogły one narazić Kompanię na utratę w opinii publicznej zaufania koniecznego dla prowadzonej działalności gospodarczej.

Konferencja prasowa, po której KW skierowała sprawę do sądu, dotyczyła doniesień prasowych na temat różnicy między danymi dotyczącymi wydobycia węgla w kopalni Halemba-Wirek a ilością węgla faktycznie znajdującego się na hałdach. Działacze Sierpnia 80 mówili podczas konferencji, że z kopalni Halemba-Wirek zniknął węgiel o wartości 20 mln zł, o czym - ich zdaniem - wiedzieli członkowie zarządu spółki.

Przedstawiciele Kompanii w reakcji na doniesienia prasowe informowali wówczas, że węgiel z Halemby-Wirka nie został skradziony, a niedobór wynikał z fałszerstwa statystycznego - ilość wydobywanego węgla została zawyżona. Odpowiedzialną za to osobę ze ścisłego kierownictwa kopalni odsunięto od obowiązków.

W marcowym wyroku uniewinniającym związkowców sąd zauważył, że "Bogusław Ziętek i Marceli Murawski używając określonych sformułowań kierowali się potrzebą, koniecznością zwrócenia uwagi opinii publicznej na skalę problemu, działali w dobrej wierze opierając się na posiadanych informacjach, kierując się zasadami doświadczenia życiowego i logiki".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.