Wojnę na Bliskim Wschodzie wygrywa... chińska gospodarka

Zdaniem Jacky'ego Tanga, dyrektora ds. inwestycji na rynkach wschodzących w dziale bankowości prywatnej Deutsche Bank AG, wojna na Bliskim Wschodzie wprowadza ogromną zmienność na rynki ropy naftowej i gazu, a globalny wyścig o bezpieczeństwo energetyczne wzmacnia Chiny. Ekspert mówił o tym w rozmowie z agencją Bloomberg.

fot: Krystian Krawczyk

Ziemią obiecaną dla inwestorów w OZE i niskowęglową energetykę są Chiny, które przyjęły projekty o wartości 90 mld dolarów

fot: Krystian Krawczyk

Zdaniem Jacky'ego Tanga, dyrektora ds. inwestycji na rynkach wschodzących w dziale bankowości prywatnej Deutsche Bank AG, wojna na Bliskim Wschodzie wprowadza ogromną zmienność na rynki ropy naftowej i gazu, a globalny wyścig o bezpieczeństwo energetyczne wzmacnia Chiny. Ekspert mówił o tym w rozmowie z agencją Bloomberg.

„Chiny są zwycięzcą tej wojny, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i pod względem miksu energetycznego” – podkreślił.

Chiny są obecnie niekwestionowanym światowym liderem w produkcji urządzeń do odnawialnych źródeł energii (OZE), kontrolując znaczną część globalnego łańcucha dostaw, w tym (według raportu „Energy Technology Perspectives 2026” opublikowanego przez Międzynarodową Agencję Energetyczną) ponad 80 proc. produkcji paneli fotowoltaicznych. W 2024 roku Chiny zainstalowały rekordowe 357 GW nowych mocy wiatrowych i słonecznych.

W ostatnich latach większość nowych inwestycji produkcyjnych w sektorze czystej energii była realizowana właśnie w Chinach. Jak wylicza IEA, w niektórych segmentach nawet do 95 proc. nowych projektów fabryk powstawało w tym kraju, co dodatkowo umacnia jego pozycję jako globalnego centrum produkcji.

Podobnie jest w sektorze magazynów energii. Chińczycy odpowiadają za znaczną część globalnych mocy produkcyjnych ogniw litowo-jonowych. Ich przewaga nad konkurencją to zarówno skala produkcji, jak i koszty.

Teraz w obliczu kryzysu paliwowego wywołanego atakiem na Iran i blokadą cieśniny Ormuz, Chiny są tym mocarstwem, które może pomagać rządom, które desperacko próbują uniezależnić się od importu z Bliskiego Wschodu

Zdaniem ekspertów Bloomberga Japonia, Korea i Indie są teraz bardziej skłonne szukać sposobów na dywersyfikację swojego miksu energetycznego, a sprzęt potrzebny do osiągnięcia tej dywersyfikacji nieuchronnie będzie pochodził z Chin.

Przypomnijmy, że Chiny jednocześnie pozostają największym konsumentem węgla na świecie i w tym samym czasie dynamicznie rozwijają czyste technologie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.