Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Wojna o Lützerath to walka o bezpieczeństwo energetyczne. Czas taniego gazu z Rosji minął bezpowrotnie

Odkrywka hambach wikipedia

fot: Wikipedia

Koncern RWE sprzeciwił się oficjalnie likwidacji kopalń węgla brunatnego i elektrowni na węgiel przed 2045 r. (na zdj. odkrywka RWE Hambach)

fot: Wikipedia

Jeszcze nie tak dawno działania ekologów kojarzyły się wszystkim pozytywnie, jako dbałość o planetę i nasze wspólne dobro. Niestety mnożą się wątpliwości co do czystości zamiarów przynajmniej części z nich. Nasiliły się po ujawnieniu faktu finansowania niektórych organizacji pod zieloną flagą przez Moskwę, która wywołała w Europie kryzys energetyczny na niespotykaną do tej pory skalę.

Takie niedopowiedzenia są też w przypadku aktywistów klimatycznych, którzy okupywali położoną w zachodniej części Niemiec wioskę Lützerath. RWE, właściciel terenu, wybuduje na jej miejscu odkrywkową kopalnię węgla brunatnego. Takie protesty to nic nowego.

W Polsce kilka lat temu ekolodzy skutecznie zablokowali powstanie kopalni węgla brunatnego na złożu Złoczew o zasobności około 600 mln t. Chciała ją wybudować Polska Grupa Energetyczna. Złoże miało przedłużyć życie Elektrowni Bełchatów, która odpowiada za 20 proc. energii w kraju. Niestety po protestach projekt trafił do szuflady, a złoże do tzw. rezerwy. Złoża na polach Szczerców i Bełchatów będą się kończyły w latach 2030-2032.

Niemieckie media krytykują działania tamtejszego rządu w sprawie Lützerath i uważają, że niepotrzebnie doprowadzono do eskalacji, w wyniku której w sumie poszkodowanych było nawet kilkaset osób, także policjanci. Jednocześnie pojawiają się obawy o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Węgiel brunatny, zwłaszcza w sytuacji, kiedy Niemcy coraz mniej mogą liczyć na gaz z Rosji, a tego z Norwegii jest po prostu zbyt mało, może zapewnić krajowi stabilność dostaw energii. Torpedowanie budowy kopalni przez ekologów w tym kontekście musi budzić sprzeciw.

„Süddeutsche Zeitung” pisze o klimatycznym szaleństwie: – (…) uratowanie lasu czy wsi i nawet najpiękniejsza ustawa o wycofaniu się z wydobycia węgla niestety nie generują ani jednej kilowatogodziny prądu. Gdyby jutro wszystkie koparki w niemieckich kopalniach odkrywkowych przestały pracować, byłoby to dobre dla klimatu. Ale to nie byłoby dobre dla kraju.

Inne media także dość krytycznie wypowiadały się o aktywistach, którzy na drzewach w wiosce wybudowali kilkadziesiąt domków. Zajęli też opuszczone domostwa i postawili barykady. Policjanci wynosili ich z odgrodzonego terenu pojedynczo, następnie budynki burzono. Według oficjalnych informacji w sumie w tej niewielkiej miejscowości protestowało około 2000 osób.

Na skutek działań policji, Lützerath opuszczały kolejne osoby, burzono budynki. Pod koniec zdesperowani aktywiści ukrywali się i grozili użyciem m.in. koktajli Mołotowa. Początkowo spokojna akcja, z czasem robiła się coraz bardziej nieobliczalna. Nerwy puszczały tak aktywistom, jak i funkcjonariuszom, stąd spora liczba poszkodowanych.

W sobotę, 14 stycznia, w miejscowości Keyenberg pojawiła się Greta Thunberg, szwedzka aktywistka klimatyczna. Została wyniesiona z protestu przez funkcjonariuszy i wylegitymowana. W manifestacji przeciwko brutalności działań policji wzięło udział tego dnia nawet kilkanaście tysięcy osób.

Obecnie w tej niewielkiej miejscowości nie ma już aktywistów. Plan RWE zakłada kopalnię odkrywkową z dołem o głębokości ok. 200 m. Węgiel brunatny jest Niemcom potrzebny zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie i rekordowych cen gazu. Koncern podkreśla, że jednocześnie inwestuje miliardy euro w przyspieszenie transformacji energetycznej i odejścia od węgla brunatnego do 2030 r.

– RWE przyczynia się do bezpieczeństwa dostaw w Niemczech w czasie kryzysu, tymczasowo zwiększając wykorzystanie elektrowni węglowych, które zostały przeznaczone do wcześniejszego wycofania z eksploatacji. W ten sposób gaz ziemny, który stał się towarem deficytowym, odkąd Rosja rozpoczęła wojnę z Ukrainą, jest wypierany z produkcji energii elektrycznej. Tymczasowe zwiększenie wykorzystania węgla brunatnego może się powieść tylko wtedy, gdy wydobycie odkrywkowe będzie przebiegać zgodnie z planem – informuje niemiecki koncern energetyczny.

Dodaje, że węgiel pod dawną osadą Lützerath, która znajduje się w pobliżu obecnej granicy kopalni Garzweiler, będzie już wkrótce potrzebny.

– Uzyskano w tym celu wszystkie niezbędne licencje i nakazy sądowe. Wszyscy pierwotni mieszkańcy opuścili wieś jakiś czas temu – informuje RWE.

Niemcy przez kilkadziesiąt lat budowali gospodarkę opartą na tanich surowcach ze Wschodu. Własny węgiel brunatny w obliczu wojny w Ukrainie to szansa na zahamowanie cen prądu i jego niedoborów. To też ratunek dla zagrożonej recesją gospodarki.

Do tej pory na mapie Europy Niemcy jawiły się jako najbardziej zielony kraj, choć jak podkreślał prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej: – To bardziej był sprawny PR niż rzeczywistość. Potwierdzają to liczby. W pierwszej połowie 2022 r. prawie jedna trzecia energii elektrycznej wytwarzanej w Niemczech – jak poinformował Federalny Urząd Statystyczny – pochodziła z elektrowni węglowych. Udział paliw kopalnych wzrósł w porównaniu z poprzednim rokiem o 4,3 proc. i wyniósł 31,4 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.