Województwo śląskie wykorzystuje rezerwę

Efekt starań marszałka województwa śląskiego, Bogusława Śmigielskiego o wykorzystanie rezerwy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jest już widoczny gołym okiem. Powiatowe urzędy pracy złożyły 22 wnioski na łączną kwotę ponad 26 mln zł.

 

Portal nettg.pl dowiedział się z oficjalnego komunikatu władz województwa śląskiego, że do regionu może trafić ponad 26 mln zł. Pieniądze będą przeznaczone m.in. na programy dla bezrobotnych z obszarów dotkniętych tegoroczną powodzią, jak też dla osób zwolnionych z zakładów pracy. Dzięki pozyskanym środkom wsparcie może otrzymać prawie 1900 mieszkańców naszego regionu.


Dodajmy, że od początku lipca osoby bezrobotne pracują na rzecz wielu śląskich gmin i powiatów przy usuwaniu skutków powodzi. Osoby te zatrudniane są w ramach robót publicznych, prac interwencyjnych oraz prac społecznie użytecznych dzięki wcześniej pozyskanym środkom w wysokości 13,7 mln zł. Ta kwota pozwoliła zaktywizować prawie 2 tys. osób. To także wynik współpracy zarządu województwa śląskiego i samorządów lokalnych w staraniach o pozyskanie tych środków.


Jednocześnie powiatowe urzędy pracy do 6 sierpnia mają czas na przygotowanie kolejnych projektów nakierowanych na pomoc osobom korzystającym z ministerialnych środków na rozwój małej i średniej przedsiębiorczości oraz na rzecz bezrobotnych będących w szczególnej sytuacji na rynku pracy. Na każdy z tych programów w skali kraju ministerstwo przeznaczyło po 150 mln zł.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.