fot: Bartłomiej Szopa
Węgiel jeszcze długo pozostanie podstawą energetyczną Polski - twierdzi poseł Saługa
fot: Bartłomiej Szopa
Redakcja portalu nettg.pl zadała politykom - posłom, senatorom i eurodeputowanym - cztery, tak samo brzmiące, pytania dotyczące ich stosunku do pakietu energetyczno-klimatycznego w jego obowiązującej dziś treści...
1. Czy pakiet jest rozwiązaniem korzystnym/niekorzystnym dla Polski?
Pakiet dotyka kraje wykorzystujące węgiel do produkcji energii i faworyzuje państwa mające energetykę opartą na odnawialnych źródłach bądź atomie. Polska energetyka w ponad 90-procentach wykorzystuje paliwo węglowe. Mimo że w najbliższych latach powstaną nowe moce gazowe, odnawialne źródła energii i prawdopodobnie elektrownie jądrowe, to - zgodnie z polityką energetyczną Polski do 2030 roku - nadal w ponad 50 proc. będziemy wykorzystywać węgiel. Spadek z 90 proc. do ponad 50 proc. w krajowym zużyciu wcale nie oznacza obniżenia produkcji energii z węgla. Po prostu rosnący dynamicznie popyt na energię będziemy pokrywać z nowych źródeł niewęglowych.
Uważam, że jeszcze długo będziemy skazani na węgiel. I nie traktowałbym tego jako obciążenie. To nasz atut! Dziś, gdy ponad 70 proc. paliwa na kontynencie pochodzi spoza Unii Europejskiej, często z regionów mniej stabilnych, warto stawiać na rodzime nośniki, które gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne. Warunek jest jeden: musimy oprzeć się na czystych technologiach węglowych. W interesie naszego regionu jest bliska współpraca świata nauki, ośrodków władzy oraz górnictwa i energetyki w celu promocji czystych technologii węglowych. Tylko ich rozwój oraz mądre wsparcie polityków, szczególnie w Parlamencie Europejskim i polskim Sejmie zapewnią rozwój górnictwa i energetyki węglowej w kolejnych latach.
2. Jeśli jest niekorzystny, to co trzeba uczynić, by zmienić ten stan rzeczy?
Musimy odważnie mówić o naszych racjach gospodarczych. Rozwiązaniem optymalnym jest realizacja założeń pakietu w oparciu o mix energetyczny wspólny dla całej Europy, a nie dla pojedynczych państw. Rozwijajmy produkcję z odnawialnych źródeł tam, gdzie są do tego warunki: gdzie wieją wiatry, płyną rzeki i jest odpowiednie nasłonecznienie.
Tam, gdzie jest gaz, produkujmy w oparciu o to paliwa. Natomiast tu, gdzie mamy zasoby węgla, wiemy, jak go efektywnie wydobywać, a następnie w oparciu o nowoczesne technologie spalać w elektrowniach, oprzyjmy się na tym paliwie.
Rząd premiera Tuska odważnie mówi o naszych narodowych interesach na forum Unii Europejskiej.
3. Jeżeli pakiet w obecnej treści wejdzie w życie, to kto zrekompensuje Polakom koszty z niego wynikające?
Musimy zdać sobie sprawę, że wdrożenie pakietu będzie kosztować. Już dziś ponosimy koszty dostosowania krajowej energetyki do surowych wymogów ochrony środowiska. Zadaniem naszych przedstawicieli w Brukseli będzie dbanie o to, by wydatki na środowisko solidarnie obciążały wszystkie kraje. Nie możemy dopuścić, by rozwiązania prawne faworyzowały bogate gospodarki kosztem nowych krajów Unii.
4. Czy zamierza się Pan angażować w działania na rzecz zmiany założeń pakietu energetyczno-klimatycznego? Jeśli tak, to w jakiej formie?
Aktywnie działam w sejmowej komisji gospodarki, gdzie wielokrotnie zajmowaliśmy się tymi sprawami. Kwestie paliwa, przyszłości węgla interesują mnie też w działalności prowadzonej w regionie. Staram się wspierać przygotowania do budowy wielkiego bloku węglowego 900 MW w Jaworznie, bo wiem, że oddanie tej jednostki oznacza stabilną pracę na lata dla kilku tysięcy górników z okolicznych kopalni. Cieszę się, że największe polskie firmy energetyczne nie rezygnują z produkcji z węgla. Dwa lata temu Tauron zakończył budowę bloku 460 MW w Elektrowni Łagisza, który mimo że spala węgiel, to emituje o 20 proc. mniej dwutlenku węgla i innych zanieczyszczeń. Również na forum Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki zajmujemy się kwestiami pakietu i przyszłości energetyki węglowej...
Wojciech Saługa: poseł Platformy Obywatelskiej na Sejm V i VI kqadencji, b. wiceprezydent Jaworzna i b. senator RP.
Czytaj więcej: