Wodzisław Śląski: próbują sprzedać działkę z nieczynną sortownią

1502341867 sortownia odpadow wodzislaw slaski pl

fot: wodzislaw-slaski.pl

Miasto zbudowało instalację w 2011 r. za ponad 1,1 mln zł - przy wsparciu ponad 0,9 mln zł dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego.

fot: wodzislaw-slaski.pl

Samorząd Wodzisławia Śląskiego po raz kolejny ogłosił przetarg na sprzedaż działki, na której znajduje się niepracująca od 2013 r., zbudowana przy wsparciu UE, sortownia odpadów. Obecna cena całej nieruchomości to 1,35 mln zł.

Chodzi o działkę o powierzchni ponad 15 tys. m kw. przy ul. Marklowickiej. Znajduje się na niej m.in. sprawna linia sortownicza odpadów zmieszanych. Miasto zbudowało tę instalację w 2011 r. za ponad 1,1 mln zł - przy wsparciu ponad 0,9 mln zł dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego.

Jednostka budżetowa wodzisławskiego samorządu - Służby Komunalne Miasta - od 2007 r. obsługiwała na tym terenie ręczną linię sortowania odpadów segregowanych. W 2011 r. ruszyła tam dofinansowana środkami unijnymi linia mechaniczna do odpadów zmieszanych.

Zmiana ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z 2013 r. uniemożliwiła gminom zarządzanie tego typu instalacjami. W efekcie, najpierw miasto próbowało wydzierżawić, a potem sprzedać całą nieruchomość. Pierwotnie cena wynosiła 3,3 mln zł, potem spadała. W 2015 r. z zakupu sortowni za 1,76 mln zł netto w ostatniej chwili wycofała się firma z branży.

Miasto zostało też wezwane do zwrotu unijnej dotacji, którą dostało na budowę sortowni. Instalacja działała bowiem krócej niż pięć lat, dlatego nie osiągnęła tzw. efektu ekologicznego, który zapobiegłby zwrotowi dofinansowania.

Obecnie zarząd województwa prowadzi procedurę administracyjną, której celem jest odzyskanie środków od miasta. To uznało się za poszkodowane w sprawie (wobec zmiany ustawy śmieciowej) i sprzeciwia się zwrotowi dotacji.

Położona w odległości 5 km od węzła autostrady A1 działka przy ul. Marklowickiej (w Wodzisławiu biegnie nią droga wojewódzka nr 932) ma 15,3 tys. m kw. i dociągnięte sieci: elektryczną, wodociągową, kanalizacyjną i telekomunikacyjną. Nieruchomość jest zabudowana instalacjami jedynie w części.

Instalacja obejmuje halę o powierzchni ponad 660 m kw., wiatę z kanałem zsypowym, linię sortownicza do odpadów wstępnie posegregowanych, linię do odpadów zmieszanych, place, boksy i drogi dojazdowe.

Urządzenia są - jak podawało na początku tego roku miasto - w dobrym stanie, mogą tylko wymagać przeglądu. Przeznaczenie działki to usługi lub zbiórka odpadów. Przetarg odbędzie się 12 września br.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.