Wnioski: wieś domaga się cofnięcia koncesji...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Dotychczasowy sposób poszukiwań gazu łupkowego z powodu rozproszenia ich wyników nie stwarza możliwości udokumentowania jego złóż - przypomina PAN

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do Ministerstwa Środowiska wpłynęły wnioski od mieszkańców wsi Żurawlów (woj. lubelskie) o cofnięcie koncesji na poszukiwania gazu łupkowego amerykańskiej firmie Chevron - poinformował wiceminister środowiska Piotr Woźniak. Będą one rozpatrzone w ciągu 30 dni.

Kodeks postępowania administracyjnego (KPA) przewiduje cofnięcie decyzji koncesyjnej, ale jest to możliwe tylko wtedy, gdy koncesjonariusz naruszy warunki tej koncesji - argumentował podczas czwartkowego posiedzenia komisji rolnictwa Woźniak.

Zaznaczył, że resort będzie rozpatrywał wnioski indywidualnie w trybie KPA i mieszkańcy otrzymają odpowiedź w ciągu 30 dni, ale jeszcze ten termin nie upłynął. Ocenił, że okoliczności, na które wskazują mieszkańcy, "są trudne do uwzględnienia".

W Żurawlowie od kilku tygodni trwają protesty przeciwko prowadzeniu prac wiertniczych. Mieszkańcy argumentują, że wiercenia mogą zagrozić wodom podziemnym, których główny zbiornik znajduje się m.in. na terenie gminy.

Mieszkańcy Żurawlowa wystosowali też listy do prezydenta i ministra rolnictwa. Argumentują w nich, że technologia wydobycia gazu łupkowego jest niebezpieczna dla środowiska.

Jak mówił podczas posiedzenia komisji rolnictwa szef Państwowego Instytutu Geologicznego Jerzy Nawrocki, wody podziemne znajdują się na głębokości 100-150 m. Z kolei skały łupkowe leżą od 3 do 5 km pod ziemią. Wodę i łupki dzielą liczne warstwy nieprzepuszczalnych skał. Co więcej, nowoczesne technologie eksploatacji złóż gazu z łupków (geofizyka wibracyjna) stwarzają małe zagrożenie dla wód gruntowych. Przyznał, że po przejściu tzw. wibratorów, rzeczywiście w niektórych miejscach wystąpiło pogorszenie się jakości wody, w studniach wytrącił się osad. Zapewnił jednak, że jest to zjawisko przejściowe.

Zamojszczyzna to tradycyjnie region rolniczy, a prace poszukiwawcze prowadzone są na najlepszych glebach zaliczanych do I i II kategorii.

- Ponadto na jeden odwiert - to strata 3-4 ha rolniczej ziemi - tłumaczył posłom rolnik z Wiesław Gryn z Zamojszczyzny, gdzie znajduje się Żurawlów.

Dodał, że od dwóch lat w gminie Grabowiec, jak i w sąsiednich gminach Chevron wydzierżawia kolejne działki.

Przedstawiciele protestujących zwracali uwagę na brak dialogu mieszkańców z Chevronem. Firma nie chce rozmawiać z miejscowymi ludźmi w obecności ekspertów i mediów.

Jak mówił Andrzej Bąk ze Związku Zawodowego Rolników "Ojczyzna", Chevron twierdzi, że posiada wszystkie pozwolenia na prowadzenie prac poszukiwawczych gazu z łupków, tymczasem okazuje się, że nie ma różnych pozwoleń na budowę. Np. dotyczy to budowy drogi czy studni w Ministrówce (powiat zamojski).

- Jak możemy wierzyć, że gdy rozpocznie się wydobycie gazu, firma będzie postępowała zgodnie z prawem i zasadami, (...) stąd protesty. My tej firmie nie wierzymy i nie życzymy sobie jej obecności na naszym terenie, to jest nasz byt, nasze życie i chcemy tak dalej funkcjonować, to są tereny rolnicze - powiedział Bąk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Więcej pieniędzy na renty wdowie

W czwartek Senat opowiedział się za przyjęciem bez poprawek nowelizacji tegorocznej ustawy okołobudżetowej, która ma umożliwić przekazanie dodatkowych środków - maksymalnie 1 mld zł - na wypłatę renty wdowiej przez KRUS. Ustawa trafi teraz do prezydenta do podpisu.

Bez poprawek do noweli Prawa energetycznego ws. usprawnienia systemu informacji o rynku energii

Senat przyjął w czwartek bez poprawek nowelizację ustawy, która wprowadza m.in. obowiązek opracowania planów działania na wypadek zdarzeń zakłócających działanie systemów informacyjnych, związanych z centralnym systemem informacji rynku energii.

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Nowe Ekopracownie w województwie śląskim. Uczniowie będą uczyć się ekologii w praktyce

W kolejnych szkołach województwa śląskiego otwarto Zielone Pracownie i Ekopracownie pod chmurką. Dzięki wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach uczniowie z Sośnicowic, Mikołowa, Żywca i Raciborza zyskali nowe miejsca do nauki przyrody, ekologii i geografii poprzez doświadczenie.