Wnioski: elektrownie potrzebują sieci przesyłowych

fot: Jerzy Chromik/ARC

Prezes PSE Operator Henryk Majchrzak poinformował o przygotowaniach do wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań w transgraniczym przesyle prądu

fot: Jerzy Chromik/ARC

Do 2017 r. PSE Operator chce zainwestować 8 mld złotych w rozwój systemu energetycznego. Przede wszystkim w nowe linie przesyłowe, których ma powstać nawet kilka tysięcy kilometrów. Podłączą one do systemu energetycznego m.in. nowe farmy wiatrowe na północy Polski. Powstaną również nowe połączenia transgraniczne, w tym współfinansowany przez UE most energetyczny Polska-Litwa.

- Tylko niewielka część tych środków będzie przeznaczana na modernizację istniejącego majątku, bowiem ten majątek przez lata utrzymywany był w dobrym stanie - wyjaśnia Henryk Majchrzak, prezes zarządu PSE Operator.

Według Majchrzaka, świadczy o tym fakt, że od kilku lat nie odnotowano ani jednego przypadku przerwy w dostawach energii z przyczyn leżących po stronie sieci przesyłowej. Obecnie spółka eksploatuje ok. 13 tys. kilometrów linii najwyższych napięć, czyli 220 i 400 kV. Prezes PSE Operator podkreśla jednak, że utrzymanie sieci w dobrym stanie nie wystarczy, bo potrzebne są nowe inwestycje. Zarówno nowo powstające elektrownie konwencjonalne, jak i energetyka odnawialna potrzebują sieci przesyłowych, by rozprowadzać produkowaną energię. Zwłaszcza na północy Polski duże będzie zapotrzebowanie ze strony farm wiatrowych.

Innym obszarem inwestycji są połączenia transgraniczne, których Polska ma obecnie wyjątkowo mało.

- Są one potrzebne dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. W każdym trudnym momencie połączenia z sąsiadami służą bilansowaniu mocy i utrzymaniu równowagi każdego z subsystemów, które wchodzą w skład całego jednolitego europejskiego systemu energetycznego - tłumaczy Henryk Majchrzak.

Operator finansuje większość inwestycji z własnych środków, pozyskiwanych dzięki wpływom taryfowym oraz zwrotowi kapitału z istniejących linii. Część pieniędzy będzie pochodziła z kredytów. Są jednak projekty, takie jak rozbudowa sieci związanej z mostem energetycznym Polska-Litwa, które dofinansowuje Unia Europejska. W przypadku tego konkretnego przedsięwzięcia prawie połowa środków pochodzi z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

- Liczę na to, że w ramach nowej perspektywy finansowej obejmującej kolejny okres 5-6 lat uzyskamy znowu pewną pulę środków istotną do tego, żeby zamknąć ten projekt docelowo - mówi prezes zarządu PSE Operator.

Zgodnie z zapowiedziami polskich i litewskich spółek zaangażowanych w budowę mostu, inwestycja - warta ok. 1,7 mld zł - zostanie zakończona zgodnie z planem, czyli jeszcze w 2015 roku.

Według Henryka Majchrzaka w branży energetycznej nie można mówić o zastoju. Po trzyletnich przygotowaniach spółka weszła w fazę regularnego organizowania przetargów, a średnio raz w miesiącu ogłasza duży projekt inwestycyjny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.