Wlk. Brytania: rząd chciał walczyć na lądzie z wiatrakami

1392896080 london array

fot: London Array

Powrót do planów rozbudowy farmy London Array możliwy będzie najwcześniej na początku 2017 roku

fot: London Array

Stojący na czele rządu konserwatyści chcieli wprowadzić przepisy ograniczające liczbę powstających lądowych farm wiatrowych - donosi dziennik "The Guardian". Projektowi przeciwstawiła się jednak koalicyjna Partia Liberalno-Demokratyczna.

Według gazety, premier David Cameron przedstawił propozycje nowych rozwiązań liderowi Liberalnych-Demokratów Nickowi Cleggowi około tygodnia temu. Źródło, na które powołuje się dziennik twierdzi jednak, że propozycja spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony koalicjanta.

"The Guardian" nie zdradza dokładnie, o jakie rozwiązania prawne chodzi, ale podaje, że miałyby one doprowadzić do ograniczenia liczby turbin wiatrowych na lądzie.

Rząd Davida Camerona konsekwentnie stara się ograniczać rozwój lądowych farm wiatrowych na rzecz ich morskich odpowiedników. W zeszłym roku wprowadzone zostały ograniczenia rządowych subsydiów na energetykę wiatrową na lądzie. Jeszcze wcześniej wprowadzono przepisy dające większe uprawnienia władzom lokalnym co do wydawania pozwoleń na budowę takich farm.

Rząd argumentował rozszerzenie uprawnień władz lokalnych coraz częstszymi protestami ze strony mieszkańców niektórych rejonów Wielkiej Brytanii, którzy twierdzą, że powstające w coraz większej liczbie farmy wiatrowe szpecą krajobraz i powodują niekorzystne zmiany w lokalnych ekosystemach.

Zwolennicy energetyki wiatrowej na lądzie twierdzą jednak, że jest to obecnie najtańsze źródło niskoemisyjnej energii i jako takie powinno spotkać się ze wsparciem rządowym. Ograniczenie liczby tych farm wiązałoby się z koniecznością budowę większej liczby morskich farm wiatrowych lub elektrowni atomowych, co oznaczałoby wyższe koszty dla konsumentów.

Na koniec 2013 roku w całej Wielkiej Brytanii działało 4338 turbin wiatrowych o łącznej mocy około 7 GW. Wytwarzają one około 5 proc. całości brytyjskiej energii elektrycznej. Kolejne 3 tys. turbin jest obecnie w trakcie budowy lub posiada już pozwolenia na budowę. Ich powstanie oznaczałoby zwiększenie mocy wytwórczych w tym sektorze do 13 GW. Co więcej, kolejnych ponad 3 tys. turbin jest obecnie na różnych etapach planowania lub oczekiwania na pozwolenia. Wiele z nich może jednak nie powstać właśnie ze względu na restrykcyjne regulacje dotyczące uzyskiwania pozwoleń na budowę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.