WIG 20 na otwarciu spadł o 1,30 proc.

fot: Materiały prasowe

Na giełdzie w Warszawie jest obecnie notowanych łącznie niemal 900 spółek - 455 na głównym parkiecie GPW oraz 439 na alternatywnym rynku NewConnect

fot: Materiały prasowe

WIG 20 na otwarciu poniedziałkowej sesji spadł o 1,30 proc. i wyniósł 1712,35 pkt. WIG 30 spadł o 1,37 proc. i wyniósł 1921,43 pkt. Na rynkach walutowych złoty tracił wobec dolara i euro.

Na otwarciu poniedziałkowej sesji WIG spadł o 1,29 proc. i wyniósł 43155,99 pkt., mWIG40 spadł o 1,56 proc. i wyniósł 3346,65 pkt., WIGdiv spadł o 1,31 proc. i wyniósł 895,02 pkt.

Ok. 11 za euro trzeba było zapłacić 4,48 zł, za dolara 4,11 zł, a za franka szwajcarskiego 4,09 zł.

Przed 13 WIG 20 nadal spadał i osiągnął 1702 pkt. Za euro trzeba było zapłacić 4,46 zł, dolar kosztował 4,09 zł

Marcin Kiepas z Admiral Markets potwierdza, że poniedziałkowe spadki na GPW należy wiązać przede wszystkim z piątkową decyzją agencji S&P, obniżającą rating Polski. - Całą decyzję traktuję jako wskazanie dla inwestorów zagranicznych, że sytuacja gospodarcza w Polsce może się skomplikować - ocenił. - S&P zwraca uwagę, że Polska może iść ścieżką węgierską, co akurat dla inwestorów zagranicznych jest sporym ostrzeżeniem - dodał ekspert.

Jego zdaniem prognozy, zawarte w scenariuszu S&P - wzrost gospodarczy 3,4 proc., deficyt 3,2 proc. PKB (wobec rządowych odpowiednio 3,8 proc. i 2,8 proc. PKB) - też są w opinii wielu ekonomistów bliższe realiów.

- To jest takie wskazanie palcem inwestorom zagranicznym, że w Polsce może dziać się nie najlepiej - zaznaczył Kiepas. Tym bardziej, dodał, że do takich kwestii jak podatek bankowy, ustawa frankowa mogą dojść próby dalszego demontowania OFE, choć w tej ostatniej sprawie rząd zapewnia, że nic się nie dzieje.

Co do walut, zdaniem Kiepasa "piątkowy ruch wszystko zdyskontował". - Jeśli miałbym oczekiwać w kolejnych godzinach i dniach, zakładałbym raczej lekkie odreagowanie piątkowej przeceny - mówił analityk. - Natomiast długoterminowo złoty powinien pozostać słaby, choćby dlatego, że w ostatnich tygodniach jest odzierany z łatki bezpiecznej przystani wśród walut rynków wschodzących - dodał.

Analityk zaznaczył przy tym, że nie należy raczej oczekiwać, iż niebawem za euro trzeba będzie zapłacić 5 zł. Zdaniem Kiepasa od obecnych poziomów wobec głównych walut złoty może stracić w najbliższym czasie jeszcze średnio ok. 10 groszy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.