Wielkie odliczanie w Orlenie przed opublikowaniem strategii
Pierwszy raz strategia miała zostać zatwierdzona miesiąc temu. Tak się jednak nie stało ze względu — jak wówczas argumentował zarząd — na niestabilność rynków finansowych Od tego czasu w światowej gospodarce nic się jednak nie zmieniło. Chyba że na gorsze - napisał \"Puls Biznesu\".
— Tak, ale dostaliśmy miesiąc wytchnienia na refleksję nad istotnymi zmianami założeń strategii. Kiedy latem zaczynaliśmy prace nad dokumentem, baryłka ropy kosztowała 150 dolarów, a teraz około 50. Nie mogliśmy tego typu zmian otoczenia makroekonomicznego zignorować — twierdzi Maciej Mataczyński, przewodniczący rady nadzorczej Orlenu.
Jakie zmiany szykują się w spółce?
— Nie mogę nic powiedzieć. Sam nawet nie wiem, co z przedstawionych propozycji zatwierdzi mi rada — mówi Jacek Krawiec, szef Orlenu.
O kilku pomysłach znany menedżer informował już jednak wcześniej. Wiadomo, że jego celem jest skok wartości Orlenu, wynoszącej obecnie ledwie 10 mld zł. Metodą ma być m.in. wielkie łączenie pod egidą płockiego potentata spółek paliwowo-energetycznych. Firma chce też rozwijać zaniedbany dotąd sektor wydobywczy i wzmocnić petrochemiczny. Orlen musi sobie też odpowiedzieć na pytanie, czy pozostać w chemii oraz czy zakładana wcześniej kwota 21 mld zł na inwestycje jest jeszcze uzasadniona.