- Minister finansów chce, żeby dochodami z prywatyzacji wspierać budżet państwa, przyznaje Grad. Chodzi o 12 mld zł wpływów do budżetu. W tym i przyszłym roku większość ma pochodzić ze sprzedaży trzech państwowych firm energetycznych: Tauronu, Enei i Energi. To praktycznie jedyny ratunek dla zagrożonej państwowej kasy.
Planem, by sprzedawać państwowe spółki taniej, oburzone są opozycja i związki zawodowe. Zwłaszcza sprzedaż spółek energetycznych budzi ogromne emocje. To ostatni ważny sektor gospodarki kontrolowany przez państwo. Zdaniem opozycji firmy energetyczne osiągają zyski, nie ma przymusu prywatyzowania ich teraz, gdy inwestorzy kupią je znacznie taniej.
Parlament nie może jednak zablokować prywatyzacji, bo decyduje o tym rząd. Dużo trudniejszą przeprawę minister Grad będzie miał ze związkami w prywatyzowanych firmach, zapowiada \"Wyborcza\". Według związkowców prywatyzacja teraz, w czasach kryzysu, to po prostu zdrada. - Rząd się na tym przejedzie! - zapowiadają.
Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.