Wielka Brytania: prąd z wiatraków nocą droższy?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Brytyjczyków też słono będzie kosztować realizacja unijnej polityki klimatycznej

fot: Andrzej Bęben/ARC

National Grid, operator brytyjskiej sieci energetycznej zastanawia się nad wprowadzeniem dopłat dla przedsiębiorstw, które zadeklarowałyby chęć odbierania energii elektrycznej nocą. Miałoby to obniżyć koszty związane z koniecznością czasowego wyłączania farm wiatrowych.

W tej chwili operator sieci przesyłowej zmuszony jest płacić operatorom farm wiatrowych za wyłączanie turbin w sytuacjach, kiedy zbyt duża produkcja energii wiatrowej przekracza możliwości techniczne sieci przesyłowej.

W roku obrachunkowym 2012-2013 wypłaty z tego tytułu wyniosły 7,6 mln funtów, jednak w bieżącym roku obrachunkowym (kończy się on z początkiem kwietnia 2014 roku) już obecnie koszty te wyniosły aż 27,9 mln funtów. Wzrost ten związany jest z oddawaniem do użytku nowych farm wiatrowych, za którymi nie nadąża unowocześnianie i rozbudowa sieci przesyłowej.

W sytuacji utrzymującej się przez dłuższy czas wietrznej pogody operatorzy farm wiatrowych zmuszeni są do wyłączania turbin ze względu na techniczne ograniczenia kabli w sieci przesyłowej.

Oprócz ograniczeń technicznych problemem jest tu także geografia brytyjskiego rynku energii. Znaczna część farm wiatrowych znajduje się na północy kraju, podczas gdy główne centra odbioru energii zlokalizowane są w centralnej i południowej jego części. Lokalny popyt nie jest więc w stanie wchłonąć rosnącej produkcji energii z wiatru.

Chcąc zmniejszyć koszty związane z wypłatami z tytułu wyłączania turbin wiatrowych, operator sieci bierze pod uwagę wynagradzanie przedsiębiorstw, które zadeklarowałyby gotowość odbierania energii nocą, kiedy popyt jest stosunkowo niewielki. Dotyczy to przede wszystkim przedsiębiorstw zlokalizowanych w niedużej odległości od farm wiatrowych, co eliminowałoby częściowo problem technicznych ograniczeń infrastruktury przesyłowej.

Według wstępnych wyliczeń National Grid koszty takich dopłat byłyby niższe niż kary za przymusowe wyłączanie turbin wiatrowych. Póki co spółka nie dysponuje jednak dokładnymi wyliczeniami i nie deklaruje ostatecznie, czy i w jakim zakresie wprowadzi ten mechanizm w życie.

Spółka zastrzega jednak, że przedsiębiorstwa zainteresowane uczestniczeniem w tym programie musiałyby spełnić określone wymogi. Kluczowym byłoby zapewnienie, że odbierana energia będzie faktycznie wykorzystywana do napędzania procesów produkcyjnych a nie tylko np. do oświetlania pomieszczeń, w których i tak nie będzie odbywać się produkcja.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Nadzorowi górniczemu przybywa zadań

Budownictwo tunelowe, kwestie metanowe i cyberbezpieczeństwo – te trzy tematy zdominowały tegoroczną, XXVI konferencję „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”. Debatowano ponadto o nowym podejściu do zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz o procesie wdrażania unijnego rozporządzenia metanowego.

W Polsce powstaje nowa kopalnia węgla. Nie na Górnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Znamy szczegóły

Czy w Polsce budowana jest kopalnia węgla kamiennego? Z najnowszego Sprawozdania z działalności urzędów górniczych w 2025 r., opracowanego przez Wyższy Urząd Górniczy, wynika czarno na białym, że tak. Gdzie zatem powstanie? W Rybniku? A może w Lublinie? Właśnie, że nie. Budują ją w Ścinawce Średniej, w gminie Radków na Dolnym Śląsku.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.