Wielka Brytania: Gigantyczne elektrownie wiatrowe na morzu

Farma wiatrowa baltyk KAJ

fot: Kajetan Berezowski - nettg.pl

Farma wiatrowa nad Bałtykiem - m.in. na rozwój takich siłowni oraz wykorzystanie biomasy i siły wód rząd chce wydać 1,4 mld zł przez trzy lata

fot: Kajetan Berezowski - nettg.pl

Rząd w Londynie ogłosił plany budowy gigantycznych elektrowni wiatrowych na morzu. Za 8 lat mają one zaspokajać zapotrzebowanie Wielkiej Brytanii na energię elektryczną.

Premier Gordon Brown szacuje koszt inwestycji na 100 miliardów funtów. Obiecuje, że w związku z tym projektem powstanie 60 do 70 tysięcy nowych miejsc pracy - przy samej budowie na morzu, przy produkcji turbin i obsłudze tego ogromnego przedsięwzięcia - podała IAR.

Minister do spraw zmian klimatycznych, Ed Miliband podkreśla, że Wielka Brytania musi wykorzystać swoje wyjątkowo dobre warunki wiatrowe.

Do 2020 roku na Morzu Północnym, Kanale La Manche i u wybrzeży Walii ma wyrosnąć las prawie 6,5 tys. turbin wiatrowych o wysokości 160 metrów każda. Wśród inwestorów znajdują się wielkie firmy energetyczne: Centrica, Npower i Eon, a także naftowe, jak Statoil i technologiczne, jak Siemens.

Entuzjaści mówią o rewolucji nie mniejszej niż rozwój wydobycia ropy i gazu spod Morza Północnego przed 40 laty. Ale te plany budzą też dozę sceptycyzmu. Nawet dyrektor jednej z firm energetyki odnawialnej wskazuje na potrzebę dodatkowych, nieuwzględnionych w planach wielomiliardowych inwestycji - w nowe sieci przesyłowe i co najmniej jeden nowy port, zdolny obsługiwać budowę wiatraków na morzu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.