Więcej pieniędzy z unijnych funduszy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bez wsparcia unijnego trudno Polsce byłoby gonić Zachód

fot: Andrzej Bęben/ARC

W latach 2014-2020 regiony będą zarządzały większymi środkami z funduszy europejskich niż do tej pory - zapowiedział w czwartek 29 listopada wiceminister rozwoju regionalnego Paweł Orłowski podczas czatu organizowanego przez Serwis Samorządowy PAP.

- Zgadzam się, że samorządy dobrze zarządzają funduszami, więc w następnej perspektywie (czyli w latach 2014-2020 - red.) będzie to nie mały krok, a ogromny skok, jeśli chodzi o decentralizację zarządzania funduszami unijnymi. W przyszłej perspektywie regiony prócz tego, że będą zarządzały większą częścią europejskiego funduszu regionalnego - 55 procentami, to po raz pierwszy będą zarządzać także ok. 75 procentami Europejskiego Funduszu Społecznego - zapowiedział wiceminister.

Dodał, że programy regionalne mają być w nadchodzących latach dwufunduszowe.

- Będzie można łączyć wsparcie w inwestycje "twarde" - np. infrastrukturalne, ze wsparciem inwestycji "miękkich" - związanych z rozwojem kapitału ludzkiego, jak np. z aktywizacją zawodową, czy z edukacją, jak choćby wsparcie przedszkoli - wyjaśnił.

Uczestników czatu interesowały trwające negocjacje dotyczące przyszłych zasad wdrażania środków europejskich. Szczególnie chodzi o tzw. kwalifikowalność VAT-u. Obecnie przy inwestycjach współfinansowanych z UE realizowanych w Polsce, podatek VAT można wliczyć w koszty projektu kwalifikujące się do objęcia wsparciem ze środków europejskich. Polsce zależy na utrzymaniu tej zasady, ponieważ odejście od niej spowodowałoby wzrost kosztów inwestycji - szczególnie dla samorządów.

Uczestnicy czatu pytali, czy premier przewiduje jakiś rodzaj rekompensaty dla samorządów.

- Rzeczywiście trudno będzie wywalczyć kwalifikowalność VAT, nie ma na to zgody Komisji Europejskiej i wielu krajów członkowskich Unii - przyznał Orłowski. - Premier ma świadomość, że to podniesie koszty inwestycji realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego i razem z ministrem finansów zastanawia się nad rozwiązaniami wspierającymi beneficjentów (...). Sądzę, że należy koncentrować się na wyborze najlepszych projektów i zapewnić im wysoki poziom dofinansowania, a nie skupiać się na wielu projektach z dofinansowaniem (unijnym - red.) na poziomie 20-30 proc., co rzeczywiście może być nieopłacalne i stać się obciążeniem dla budżetu miasta - zauważył wiceminister.

Wiceministra proszono także, by wyjaśnił, dlaczego budżet unijny na lata 2014-2020 ma być ostatnim tak dużym budżetem dla Polski - kilkakrotnie zapowiadała to minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Orłowski wyjaśnił, że wykorzystanie pieniędzy przeznaczonych dla Polski w wieloletnich budżetach na lata 2007-2013 i 2014-2020 powinno sprawić, że nasz kraj nie będzie już tak zapóźniony w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów UE. Dlatego będzie przysługiwało nam mniej pieniędzy na realizację polityki spójności. "Ale to dobra informacja" - zaznaczył wiceminister.

Orłowski odpowiadał także na pytania dotyczące unijnego dofinansowania do budowy dróg lokalnych, do modernizacji szpitali i do tworzenia nowych miejsc pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.