Wiceminister skarbu: są chętni na szczecińską stocznię
Związkowcy ze Szczecina przyjechali do Warszawy po tym, gdy okazało się, że jedyny dotychczasowy inwestor zainteresowany stoczniami w Szczecinie i Gdyni, podczęstochowski Złomrex, wycofał się - napisała \"Gazeta Wyborcza\" .
Szybkiej prywatyzacji obu zakładów domaga się Bruksela, która grozi, że w przeciwnym razie zażąda od firm zwrotu pomocy publicznej. Oznaczałoby to bankructwo SSN. W przyszłym tygodniu z zajmującą się sprawą komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes ma spotkać się minister skarbu Aleksander Grad, który chce wynegocjować dodatkowych kilku miesięcy na przeprowadzenie prywatyzacji.
Zdzisław Gawlik nie zdradził związkowcom, kto konkretnie jest zainteresowany ich firmą i czy są jacyś chętni do zakupu Stoczni Gdynia.
- Otrzymaliśmy za to zapewnienie, że do czasu prywatyzacji skarb państwa będzie finansował obie stocznie - powiedział po spotkaniu Jacek Kantor, szef Solidarności \'80 w Stoczni Szczecińskiej Nowa.