Wiceminister energii uzasadniał nieodzowność pomocy regionom poprzemysłowym w transformacji

fot: Maciej Dorosiński

- Nieprzygotowane decyzje mogą na długie lata wyłączać społeczność z dobrodziejstwa wzrostu gospodarczego - ostrzegał Grzegorz Tobiszowski

fot: Maciej Dorosiński

Inicjatywy wsparcia regionów poprzemysłowych czy podlegających transformacji energetycznej potrzebują specjalnych funduszy, a decyzje dotyczące takich obszarów muszą być wyważone i ewolucyjne - mówił we wtorek, 14 maja, w Katowicach wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Grzegorz Tobiszowski uczestniczył w debacie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach poświęconej m.in. unijnej inicjatywie dotyczącej transformacji regionów górniczych (z ang. Coal Regions in Transition - CRiT).

Komisja Europejska uruchomiła CRIT w 2017 r. jako platformę wsparcia, zapewniającą m.in. wymianę doświadczeń i wsparcie eksperckie dla projektów finansowanych z dotychczasowych środków. Obecnie trwają zabiegi o przypisanie w nowym budżecie UE do CRiT specjalnych funduszy.

Debatę prowadził europoseł Jerzy Buzek, który w zeszłym roku jako przewodniczący komisji przemysłu, badań naukowych i energii (ITRE) w Parlamencie Europejskim przeforsował poparcie przez Parlament Europejski przeznaczenia kwoty 4,8 mld euro na zaproponowany Fundusz Sprawiedliwej Transformacji dla regionów górniczych (pod kątem m.in. finansowania przedsięwzięć CRiT).

W swoim wystąpieniu wiceminister energii przypomniał, że to już kolejny rok dyskusji o projekcie dotyczącym regionów poprzemysłowych w transformacji.

- Wydaje się, że projekt właściwie przeszedł już etap decyzji, że taki fundusz jest potrzebny naszym regionom. Myślę, że dyskusja powinna pójść w kierunku, byśmy doprecyzowali, jakiego wsparcia oczekujemy w naszych regionach poprzemysłowych, wobec takiej formuły wsparcia - mówił.

Tobiszowski zaznaczył, że rząd prowadzając restrukturyzację sektora górniczego w województwie śląskim widział potrzebę, aby tamtejsze tereny poprzemysłowe pokazywać jako rozwojowe, choć potrzebujące wsparcia. Przypomniał, że prowadząc proces notyfikacji pomocy dla branży, rząd zaczął też rozmawiać z Komisją Europejską, aby poruszyć ten problem przy okazji prac nad wyzwaniami transformacji energetycznej w Europie.

- To zdobyło akceptację w Komisji Europejskiej. Myślę, że to bardzo dobra decyzja, bo to wylało się z województwa śląskiego na inne kraje członkowskie. Potem jako Ministerstwo Energii uznaliśmy, że jeśli nie ma sporu co do projektu, bardziej jest kwestia wypracowania puli środków, oceny projektów, planów inwestycyjnych; zaproponowaliśmy też, aby do programu wprowadzić rejon wałbrzyski, potem też koniński, który jest przed zmianami przemysłowymi - mówił Grzegorz Tobiszowski.

Wiceminister ocenił, że w przypadku Wałbrzycha, wobec nagłych decyzji o zamknięciu tamtejszego górnictwa sprzed 20 lat, ta część województwa dolnośląskiego nadal nie potrafi w pełni poradzić sobie z następstwami.

- To pokazuje, jak ważne jest, abyśmy w Europie, w procesie transformacji pamiętali, jak nieprzygotowane decyzje, niepołączone z propozycjami nowej jakości miejsc pracy, mogą na długie lata wyłączać społeczność z dobrodziejstwa wzrostu gospodarczego - przestrzegł wiceminister.

Wskazał jednocześnie na województwo śląskie, w którym w okresie przeobrażeń pojawia się wiele inwestycji innowacyjnych.

- To dobry przykład, że bardzo ważne jest, by w momencie transformacji taki fundusz, takie wsparcie pojawiły się - ocenił, nawiązując m.in. do szacowanego na 55 mld zł rządowego Programu dla Śląska.

Wiceszef Ministerstwa Energii przywołał też wyniki badań naukowców Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, szacujące koszt zastąpienia jednego miejsca pracy w sektorze wydobywczym na 1,2 mln zł, co w przeliczeniu na liczbę osób zatrudnionych miałoby dawać ok. 190 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na to czekali mieszkańcy Katowic. Ważny wiadukt już otwarty

Spółka PKP PLK wybudowała nowy wiadukt drogowy na ul. Dobrego Urobku. Z obiektu mogą już korzystać kierowcy.

1748950456 cpkkoncepcja

Rada nadzorcza CPK odwołała prezesa Filipa Czernickiego

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego odwołała prezesa spółki Filipa Czernickiego, a także członka zarządu Dariusza Kusia - poinformował w piątek Port Polska. Czernicki szefem CPK był przez ponad dwa lata.

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A.