Wiatr zastąpi atom?

W niedalekiej przyszłości aż połowa energetycznego zapotrzebowania Polski może pochodzić z odnawialnych źródeł - przekonuje organizacja ekologiczna Greenpeace.

Greenpeace opublikował wczoraj raport napisany na jego zlecenie przez ekspertów Instytutu Energetyki Odnawialnej EC BREC. Wynika z niego, że do połowy obecnego wieku aż 48 proc. całkowitego zapotrzebowania Polski na energię może pochodzić z odnawialnych źródeł, zaś w przypadku samej energii elektrycznej - aż 80 proc. W ten sposób łączna emisja CO2 do atmosfery przypadająca na głowę Polaka - wylicza EC BREC - spadłaby z 7 do 2,5 t. To w zupełności wystarczy, żeby Polska stała się liderem w walce z niebezpiecznymi zmianami klimatycznymi wywołanymi obecnością gazów szklarniowych w atmosferze - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Greenpeace przekonuje, że energetyka odnawialna może być opłacalna rynkowo. Zapewniał o tym wczoraj zaproszony przez ekologów gość, burmistrz gminy Kisielice Tomasz Koprowiak.

Kisielice (położone w woj. warmińsko-mazurskim) od 2007 r. korzystają z prądu pochodzącego z farmy wiatrowej o mocy 40 MW, mają też własną biokotłownię cieplną opalaną słomą. - Dzięki farmie wiatrowej do kasy gminy trafia rocznie 1,3 mln zł podatków, inwestor zbudował nam też drogę o wartości 1,5 mln zł - przekonywał Koprowiak.

Większość energetyków, zarówno naukowców, jak i praktyków, twierdzi jednak, że nawet wyznaczony przez UE pułap 20 proc. udziału energii odnawialnej będzie dla Polski trudny do osiągnięcia, nie wspominając już o 80 proc. Kłopot z energią odnawialną polega na tym, że jest ona - z wyjątkiem prądu z elektrowni wodnych - droższa od tradycyjnej. Dlatego państwa wspierają producentów energetyki odnawialnej na bardzo wiele sposobów. Prąd z nich jest m.in. zwolniony z akcyzy, a sprzedawcy mają obowiązek kupowania energii odnawialnej na rynku hurtowym. Oprócz energii odnawialnej producenci sprzedają jeszcze tzw. zielone certyfikaty, które muszą kupować firmy niemające w swojej ofercie wystarczającej ilości \"zielonej\" energii. To sprawia, że energetyka odnawialna jest niezwykle atrakcyjna dla inwestorów, ale w ostatecznym rozrachunku koszty ponoszą konsumenci. Tymczasem już dziś energia elektryczna w Polsce, uwzględniając siłę nabywczą społeczeństwa, należy do najdroższych w UE.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jastrzębskie Carbonarium się rozwija. Wkrótce otwarcie nowej części wystawy

Wystawa Carbonarium w Instytucie Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica w Jastrzębiu-Zdroju rozrasta się. Na 5 lipca 2026 r. zaplanowano otwarcie nowej części ekspozycji, która skupia się przede wszystkim na ukazaniu zmian przestrzennych i demograficznych, które zaszły w mieście w okresie powojennym.

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.