Wenezuelska ropa nieprędko wpłynie na ceny paliw

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Największy spadek sprzedaży jest w przypadku paliw

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W opinii analityków, z którymi rozmawiała PAP, ropa naftowa z Wenezueli nieprędko wpłynie na ceny paliw na rynku detalicznym. Zanim wenezuelski surowiec w znaczących ilościach pojawi się na światowych rynkach, potrzebne są duże inwestycje.

Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB Kamil Szczepański przypomniał, że w nocy z 2. na 3. stycznia br. Stany Zjednoczone w ramach specjalnej operacji dokonały pojmania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro oraz jego żony. “Zatrzymanie prezydenta Wenezueli stanowi punkt kulminacyjny rosnących od miesięcy napięć między Wenezuelą a USA. “Udana operacja wywołała falę niepokoju na rynku. W centrum uwagi pozostają ogromne złoża ropy w Wenezueli (303 mld baryłek), które według szacunków OPEC są największymi na świecie, wyprzedzając m.in. Arabię Saudyjską (267 mld), Iran (209 mld) czy Rosję (80 mld)“ - zauważył analityk.

Wskazał, że w wyniku zapaści gospodarczej oraz daleko idących sankcji, wydobycie i eksport wenezuelskiego surowca “znacznie wyhamowały“ na przestrzeni ostatnich lat. “Dlatego też wielu inwestorów stara się wycenić wpływ bezkompromisowej interwencji oraz potencjalny wzrost już rosnącej podaży ropy. Krótkoterminowo, niezależnie od kontynuacji tarć między Wenezuelą a USA, fundamenty rynku ropy pozostają bez zmian“ - ocenił Szczepański. W jego opinii scenariuszem bazowym w długim terminie jest jednak przejęcie władzy w Wenezueli przez rząd sprzyjający USA oraz konsekwentna rozbudowa lokalnej infrastruktury i wzrost wydobycia, co - jego zdaniem - zwiększyłoby istniejącą presję spadkową na ropie.

W jego ocenie rola ropy w polityce i gospodarce USA jest “dwuwymiarowa“. “Ciężka i kwaśna wenezuelska ropa będzie mile widziana na amerykańskim rynku, gdzie panuje niewielki niedobór. Warto pamiętać, że ceny produktów ropopochodnych mogą decydować o zwycięstwie lub przegranej w wyborach. Republikanie ponieśli ostatnio serię klęsk i potrzebowali mobilizacji swoich wyborców. Wenezuela była idealnym celem na taki pokazowy sukces“ - wskazał Szczepański.

Dodał też, że drugim i znacznie istotniejszym czynnikiem jest fakt, że ropa pozostaje głównym źródłem przychodów Rosji i Iranu, które - jak stwierdził - obecnie balansują na krawędzi kataklizmu gospodarczego. “Z kolei Chiny w ciągu ostatnich kwartałów nagromadziły bezprecedensowe zapasy surowca, co może wiązać się z planowaną konfrontacją w cieśninie Tajwańskiej w latach 2027-2028“ - przekazał analityk.

Analityk PKO BP Tomasz Niewiński ocenił w rozmowie z PAP, że światowy rynek ropy naftowej “przyjął“ wydarzenia w Wenezueli “spokojnie“. Wskazał, że większość eksportu ropy naftowej z Wenezueli trafiało do niedawna do Chin - dotychczas to był główny odbiorca wenezuelskiej ropy. “Chiny jednak zbudowały bardzo znaczące zapasy surowca w minionym roku. Ewentualne zakłócenia w eksporcie ropy z Wenezueli, wynoszącym ostatnio 800 tys. bryłek dziennie - z czego ponad połowa trafiała do Chin - nie są istotne dla rynku, biorąc pod uwagę skalę nadpodaży“ - ocenił analityk.

Zwrócił uwagę, że długoterminowo można się spodziewać negatywnej presji na rynek i dalszego spadku cen surowca ze względu na potencjalny wzrost wydobycia ropy i eksportu z Wenezueli. Niewiński zwrócił uwagę, że w 2026 roku Międzynarodowa Agencja Energetyczna spodziewa się nadmiaru ropy na rynku na poziomie 3,8 mln baryłek dziennie. - To bardzo duża nadpodaż - ocenił. Dodał, że amerykański Departament Energii z kolei ocenia przyrost globalnych zapasów ropy naftowej na 2,3 mln baryłek dziennie.

- W przypadku notowań Brenta konsensus Reutersa na 2026 rok wynosi nieco ponad 61 dol. za baryłkę, prognozy mieszczą się w przedziale 55-68 dol. za baryłkę - poinformował analityk. - Amerykanie z Departamentu Energii prognozują w tym roku średnią cenę ropy naftowej na poziomie 55 dol. za baryłkę - zaznaczył Niewiński.

Jego zdaniem w 2026 roku geopolityka może mieć duży wpływ na notowania surowców, w tym ropy naftowej. - Pojawia się pytanie, co będzie z Rosją, czy USA nałożą kolejne sankcje na ten kraj, o których mówiło się pod koniec ubiegłego roku - zaznaczył Niewiński. Jego zdaniem to grozi jeszcze bardziej ograniczonym dostępem do rosyjskiej ropy i ewentualnie zwyżkami cen surowca. - Na tym prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi raczej nigdy nie zależało, więc możliwe, że one się nie zmaterializują - stwierdził analityk.

Zauważył, że presja wywierana przez USA na Indie w postaci ceł powoduje, że one “też miękną“ i będą coraz mniej ropy kupowały od Rosji. - Być może więc Stanom Zjednoczonym wystarczą tego typu ruchy i z czasem, tak czy owak, różne działania Zachodu i Stanów będą wywierały coraz silniejszą presję na Rosję - uważa Niewiński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.