Węglowa ewakuacja

Wajer KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Jarosław Wajer specjalizuje się w doradztwie dla spółek sektora energetycznego

fot: Kajetan Berezowski

Rozmowa z Jarosławem Wajerem, partnerem w Dziale Doradztwa Biznesowego Ernst & Young.


Jakie są prawdziwe koszty dekarbonizacji unijnej gospodarki?

Szczerze powiedziawszy, nikt jak dotąd tego nie policzył i prawdopodobnie precyzyjnie policzyć tego nie można. Należy przyznać, iż koszty te są dużo większe niż prezentowane oficjalnie. Jeśli obniżamy wskaźnik węgla w miksie energetycznym Polski, to automatycznie podwyższamy udział innych paliw, energii atomowej, odnawialnej czy kogeneracji. Przyspieszona rekonstrukcja mocy wytwórczych oraz koszt źródeł odnawialnych to tylko część łącznych nakładów. Należy doliczyć do nich wszystkie dodatkowe inwestycje wykonywane przez spółki dystrybucyjne lub przesyłowe oraz inne sektory gospodarki. W energetyce nie ma tanich inwestycji. Dla przykładu, szacowana wartość derogacji dla Polski w latach 2013-2020 może wynieść kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt miliardów złotych. Chodzi o wartości uprawnień do emisji CO2, które polskie przedsiębiorstwa dostaną za darmo. Kolejną konieczną inwestycją są wydatki związane z modernizacją sieci energetycznych. Sama tylko wymiana liczników na tak zwane inteligentne to kwota rzędu około 10 miliardów złotych.

Sądzi Pan, że proces ucieczki niektórych gałęzi przemysłu poza Unię stanie się faktem?

Tu zdania są podzielone, ale nawet urzędnicy Komisji Europejskiej widzą takie ryzyko. Według mnie to bardzo prawdopodobne. Już wielokrotnie mówiło się o tym, aby budować polskie elektrownie na przykład na Białorusi. Polska poniesie dużą część kosztów związanych z rynkiem CO2 i trzeba już teraz szukać rozwiązań. Przedsiębiorcy z branż energochłonnych i wysokoemisyjnych, nie widząc innej możliwości, przenoszą produkcję z państw prowadzących politykę redukcji emisji gazów cieplarnianych do krajów, które takich działań nie podejmują. Zjawisko nazywa się fachowo "carbon leakage", czyli "ucieczka emisji". W największym stopniu narażone są na nią branże chemiczna, hutnictwo stali i żelaza, produkcja szkła, papieru i cementu. Pełna lista przemysłów obejmuje kilkadziesiąt pozycji. Wiele państw unijnych już wyprowadziło produkcję wysokoemisyjną do Chin i Indii, opierając swą gospodarkę na usługach. Z uwagi na straty przesyłowe energii elektrycznej nie da się importować z tak daleka, ale polskie firmy mogłyby z powodzeniem inwestować na Białorusi, Ukrainie czy nawet w obwodzie kaliningradzkim. Im bliżej, tym lepiej, gdyż ogranicza to koszty transportu do Unii Europejskiej. Jeżeli jednak trend ten stanie się zbyt silny, to należałoby się spodziewać wprowadzenia dodatkowych ceł i podatków "węglowych".


Jakie środki należy wobec tego podejmować, aby zatrzymać niekorzystne zjawisko "carbon leakage"?

O tym, czy do alokacji niektórych gałęzi przemysłu w Polsce rzeczywiście dojdzie, zadecyduje z pewnością sposób finansowania przedsięwzięć związanych z nowoczesnym technologiami, w tym CCS. Jeśli polityka unijna dalej realizować będzie plan dekarbonizacji, potrzebne będą środki na ich wprowadzenie. Obecnie polskiej gospodarki na to nie stać. Wszystko jest w rękach naszych europosłów w Brukseli, którzy przecież reprezentują między innymi interes Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.